Wywiady

Balcerowicz: zatrzymanie Kwaśniaka to szokująca niesprawiedliwość

Leszek Balcerowicz
Fotorzepa/ Krzysztof Skłodowski
U niektórych prokuratorów widać myślenie, że działanie na rozkaz zwalnia od odpowiedzialności - mówi prof. Leszek Balcerowicz.

Jak Pan odbiera sytuację wokół KNF? Najpierw zostaje zatrzymany jeden były przewodniczący, a w czwartek w innej sprawie zatrzymani zostają jego poprzednicy: były przewodniczący i zastępca wraz z kilkoma urzędnikami.

W tym pytaniu kryje się ryzyko zamazania sytuacji i sugestia, że działa tu prawo serii. A to są dwie zupełnie oddzielnie sprawy.

Zajmę się tą najświeższą. To, co się stało z Andrzejem Jakubiakiem i Wojciechem Kwaśniakiem i jego współpracownikami z KNF, to szokujący wyraz działania patologicznej struktury stworzonej w prokuraturze przez Zbigniewa Ziobrę za przyzwoleniem PiS. Prokuratura to dziś system, który nagradza złe zachowania: niesłuszne oskarżenia albo powstrzymania się od ścigania winnych. W prokuraturze dokonały się masowe zmiany personalne, w wyniku których ludzie powiązani relacjami ideologicznymi, rodzinnymi i partyjnymi zajmują stanowiska kierownicze. Pisałem o tym w „Rzeczpospolitej” (zob.: „Balcerowicz: Prokuratura - źle działający system”).

To czyja jest ta afera? 

W tym szokującym przypadku mamy następujące fakty: twórca układu SKOK Grzegorz Bierecki był szefem Kasy Krajowej, na którym spoczywał obowiązek nadzorowania SKOK-ów. To podczas jego urzędowania nabrzmiewały w SKOK-ach straty i afery. W związku z sygnałami, że dzieje się tam źle, PO podjęła starania, by objąć SKOK-i nadzorem KNF, ale działacze PiS, łącznie z ówczesnym prezydentem Lechem Kaczyńskim i pracującym u niego Andrzejem Dudą, robili co mogli, żeby opóźnić objęcie układu SKOK państwowym nadzorem. Stało się to dopiero z końcem 2012 r. i od tego momentu działania ówczesnego kierownictwa KNF, tj. Andrzeja Jakubiaka i Wojciecha Kwaśniaka, ujawniły w SKOK-ach szokujące straty sięgające łącznie 5 mld zł. To największa afera w sektorze finansowym w historii III RP! Powstała ona nie tylko w SKOK Wołomin, ale także w innych SKOK-ach. Tymczasem prokuratura Zbigniewa Ziobry umorzyła śledztwo w stosunku do Grzegorza Biereckiego, który został nagrodzony stanowiskiem senatora PiS i szefa senackiej komisji finansów, a były główny ekonomista SKOK Janusz Szewczak – stanowiskiem posła PiS i wiceszefa sejmowej komisji finansów. To szokująca niesprawiedliwość: twórcy i czołowi działacze SKOK są bezkarni, podczas gdy ci, którzy ujawnili bezmiar strat, zostali na mocy decyzji prokuratura A. Gołucha, awansowanego przez Z. Ziobrę zatrzymani i stawia się im zarzut opieszałości! Dotyczy to m.in. Wojciecha Kwaśniaka, który został bestialsko pobity przez bandytów najętych przez głównego machera ze SKOK-u Wołomin i wiele miesięcy przebywał w szpitalu. Każdy przyzwoity człowiek musi dziś powiedzieć: dość i żądać usunięcia patologii z prokuratury.

Jak wyjaśnić nieprawidłowości, skoro jak Pan mówi, prokuratura motywowana jest politycznie?

Prokuratorzy, którzy działają partyjnie nie mają ograniczeń moralnych, ale – podobnie jak elita PiS - reagują na presję. Presja społeczeństwa obywatelskiego i Europy sprawiła, że PiS cofnął się w przypadku sądów (choć nie w pełni). Presja USA spowodowała wycofanie się z idiotycznej ustawy o IPN. Presja czarnego protestu zatrzymała całkowity zakaz aborcji itp.

Jakie będą konsekwencje tych wydarzeń dla wizerunku i zaufania do polskiego rynku finansowego?

Tu trzeba oddzielić dwie sprawy. Decydujące znaczenie będzie miała ta właściwa afera KNF, związana z niedawnym przewodniczącym Markiem Ch. Trzeba ją wyjaśnić badając, czy działał samodzielnie czy też nie. I tu znów ważna jest presja społeczeństwa obywatelskiego oraz opozycji.

Natomiast to, co robi prokuratura Ziobry Andrzejowi Jakubiakowi, Wojciechowi Kwaśniakowi i ich kolegom, jest szokującym potwierdzeniem stworzonej w niej patologii, co zapewne dostanie odebrane przez zagranicę jako kolejny przejaw niszczenia rządów prawa w Polsce. I to w stosunku do instytucji nadzorującej bardzo wrażliwy sektor – sektor finansowy. U niektórych prokuratorów widać myślenie, że działanie na rozkaz zwalnia od odpowiedzialności. Otóż nie zwalnia – ani od tej moralnej, ani karnej. I niech sobie tacy prokuratorzy nie myślą, że PiS będzie rządzić wiecznie.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL