Ekspert wskazywał, że we Francji obywatele często korzystają z antydepresantów i zażywają marihuanę. - Możemy spojrzeć na zachowania elektoralne, które mówią, że Francja jest zmęczona swoją starą klasą polityczną - powiedział dr Darmas.
- Macron jest niewiadomą. Młody człowiek, praktycznie bez doświadczenia w rządzeniu, bez zaplecza politycznego - mówił gość programu.
Wskazywał, że kampania wyborcza Macrona była wyjątkowo pozytywna, ale zmieniło się to podczas przemówienia w jego sztabie wyborczym, gdy stało się jasne, że wygrał wybory.
- Nie było już tego optymizmu - powiedział dr Darmas. - To jego przemówienie, czytane zresztą z kartki, było mówione tonem poważnym i smutnym, co znaczy, że zdaje sobie sprawę, że problemy się dopiero zaczynają - dodawał.
Reformy Macrona mogą się spotkać z dużym sprzeciwem związków zawodowych - uważa dr Marcin Darmas
Początek problemów ma wiązać się z zapowiadanymi reformami, które zamierza wprowadzać nowy prezydent Francji. - Zapowiadał, że pierwsze jego decyzje będą bez poparcia rządu, nie będzie się oglądał też na większość parlamentarną, tylko sam zadecyduje o zmianach gospodarczych - mówił dr Darmas.
Ekspert uważa, że silne związki zawodowe we Francji nie przystaną na liberalne reformy, które zamierza wprowadzać Macron. - Reformy liberalne Macrona mogą się spotkać z dużym sprzeciwem. Wieszczę dzisiaj, że optymizm szybko się skończy i Francja wyjdzie na ulice - mówił dr Darmas. - Rola elit we Francji niknie, ale to światowy trend.