Roman Smogorzewski, kandydat PO na prezydenta Legionowa, podczas jednej z imprez kampanii wyborczej pozwolił sobie na seksistowskie uwagi wobec kobiet kandydujących w jego komitecie.
Po lawinie krytyki, jaka na niego spadła, zrezygnował z członkostwa w Platformie.
Sam Smogorzewski umniejszał wagę swoich wypowiedzi, twierdząc, że rozgłos wokół jego słów to rozdmuchana afera, wskutek której ucierpią głównie kobiety.
Czytaj relację: Rafał Trzaskowski prezydentem Warszawy. PiS przed Koalicją Obywatelską
Dodatkowym problemem kandydata było oskarżenie o molestowanie, które zarzuciła mu córka zamordowanej Jolanty Brzeskiej, działaczki warszawskich środowisk lokatorskich.
Jak jednak donosi dziś radio ZET, kłopoty te nie zaszkodziły Smogorzewskiemu. W staraniach o reelekcję otrzymał ponad 60 procent głosów i bez konieczności walki w II turze pozostanie prezydentem Legionowa.