fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wybory samorządowe

Jan Śpiewak: Czy wygrała Warszawa? Myślę, że nie

tv.rp.pl
- Wygrała wielka polityka, wygrał strach przed PiS i przed Patrykiem Jakim. Niestety te sprawy, które są dla mnie istotne, takie jak korupcja w warszawskim ratuszu, wyjaśnienie afery reprywatyzacyjnej, kwestia smogu, zagospodarowania terenu, ochrony zabytków, zeszły na drugi plan - powiedział w programie #RZECZoPOLITYCE Jan Śpiewak, były kandydat na prezydenta Warszawy.

Jacek Nizinkiewicz, #RZECZoPOLITYCE, moim gościem jest Jan Śpiewak, były radny warszawski Wygra Warszawa i były kandydat na prezydenta Warszawy. Dzień dobry.

Dzień dobry.

Wygrała Warszawa?

Wygrał Rafał Trzaskowski. Czy wygrała Warszawa? Myślę, że nie. Wygrała wielka polityka, wygrał strach przed PiS i przed Patrykiem Jakim. Niestety te sprawy, które są dla mnie istotne, takie jak korupcja w warszawskim ratuszu, wyjaśnienie afery reprywatyzacyjnej, kwestia smogu, zagospodarowania terenu, ochrony zabytków, zeszły na drugi plan. Nam się nie udało, biorę pełną odpowiedzialność za ten wynik. Jest on daleko poniżej naszych oczekiwań.

 

Polacy głosowali. Obserwuj relację "Rzeczpospolitej"

Ile pański komitet zdobył procent w tych wyborach?

Nie wiem dokładnie, bo nie ma ostatecznych wyników w radzie miasta. Finalnie dostałem 3 proc., jest to trzecie miejsce. Jednego radnego dostaliśmy w całej Warszawie, jeśli chodzi o rady dzielnic, a w radzie miasta będzie tylko PO, PiS i SLD z jedną radną, najprawdopodobniej Moniką Jaruzelską. PO będzie mieć większość w radzie miasta, co też mnie bardzo smuci, bo to oznacza, że wyborcy dali totalną "carte blanche" warszawskiej Platformie, która ma na sumieniu bardzo poważne rzeczy i nie zapłaciła żadnej politycznej ceny.

Tragiczny wynik pańskiego komitetu i lewicy w Warszawie.

Tragiczny wynik ruchów miejskich i lewicy, w całym kraju.

Co zawiodło?

Postawiliśmy na kampanię bezpośrednią i to nie wystarczyło, nie da się dysponując tak skromnymi środkami poprowadzić efektywnej kampanii.

Czyli bez dużej kasy nie wygra się?

Po pierwsze bez kasy, a po drugie nie potrafiliśmy rozmontować podziału na PO i PiS, który został stworzony w mediach, przez dwóch głównych kandydatów.

Może pan wstąpi do PO?

Albo do PiS-u. Nie, nigdzie nie zamierzam wstępować. Wiadomo było, że PO będzie chciała zamienić te wybory w plebiscyt przeciwko Prawu i Sprawiedliwości. Udało się, a Patryk Jaki wszedł w tę grę. Postawił na zwarcie z Rafałem Trzaskowskim i okazało się, że to mu się absolutnie nie opłaca. Wynik jest ledwie o 1 proc. lepszy niż Jacka Sasina. Patryk Jaki zmobilizował mnóstwo swoich przeciwników. Fatalna była końcówka kampanii PiS. Prawie połowa wyborców więcej poszła do wyborów i oni praktycznie wszyscy zagłosowali do rady miasta i na prezydenta na PO. Nas to totalnie wykosiło. PO budowała strach na tym, że Patryk Jaki wygra w pierwszej turze.

Czy pan się do tego nie przyczynił? Pan również atakował Patryka Jakiego. Mówił pan, że Patryk Jaki jest przewodniczącym komisji weryfikacyjnej, ale nie zaprasza przed oblicze komisji swoich ludzi z Prawa i Sprawiedliwości, którzy również mogą być umoczeni w tą aferę.

Ta kampania zaczęła się od wypuszczenia przez środowiska związane z PO fake newsa, że poprę Patryka Jakiego w drugiej turze. Potem kolejny fake news wypuszczony prawdopodobnie również przez nich, to dowożenie wyborców PiS, którzy się mieli rejestrować w Warszawie. Dramat polega na tym, że PiS też się nie rozliczyło z afery reprywatyzacyjnej, też chcieli budować wieżowce, np. Kaczyński Tower. Różnica między PO i PiS jest naprawdę mała. My w tej kampanii musieliśmy pokazać, że nie jesteśmy przybudówką PiS, w co chciała nas wepchać strona liberalna. Jest bardzo mało miejsca w Polsce na jakiekolwiek siły, które nie są związane z tymi dwoma dużymi obozami, wyniki do sejmików bardzo słabe dla PSL, ludowcy będą mieć duży problem, aby wejść do parlamentu w przyszłym roku, bo tracą 5 województw, w których rządzili. To są tysiące posad, działaczy. Ci wszyscy ludzie będą się teraz orientować na PiS, będzie totalna polaryzacja. Pytanie co zrobi Jarosław Kaczyński: czy wybierze drogę zwarcia i będzie dociskał jeszcze bardziej gaz, czy raczej ręczny hamulec i będzie się starać miarkować. Jeśli wybierze drogę polaryzacji, to w następnych wyborach będą tylko dwie siły i zamieni się to w system dwupartyjny.

Wydaje się, że Jarosław Gowin jest przeciwko rozwiązaniu, żeby iść w stronę polaryzacji.

On na pewno na tym traci, na tym wygrywają ci najbardziej radykalni, najtwardszy trzon PiS. Jestem ciekaw, co się stanie z Zbigniewem Ziobro po tych wyborach, bo jednak Patryk Jaki poniósł porażkę w Warszawie i wydaje się, że tutaj też dojdzie do jakiejś korekty, myślę, że te przystawki Jarosława Kaczyńskiego mają się czego obawiać, bo Jarosław Kaczyński z tych wyborów wychodzi wzmocniony, a Ziobro czy Gowin ponieśli dużą porażkę.

Nie ma miejsca w Polsce na nową siłę polityczną, na nowe twarze?

Wybory samorządowe są najtrudniejszymi wyborami dla wszystkich mniejszych partii, a wybory w Warszawie są wyjątkowo trudne, bo jest to bardzo duże miasto. To jest problem, że cykl wyborczy zaczyna się od tych wyborów samorządowych. Wybory do Europarlamentu są łatwiejsze, pytanie co zrobi Razem, SLD i co zrobi Biedroń.

Co zrobi Jan Śpiewak?

Ja na razie robię sobie przerwę. Zastanawiam się jak działać dalej, nie ma wątpliwości, że po tych wyborach, korupcji w Warszawie nie będzie mniej, tylko więcej.

Czyli Rafał Trzaskowski zostając prezydentem Warszawy doprowadzi do tego, że w Warszawie będzie więcej korupcji?

Nie ma ciała kontrolnego w radzie miasta, ani ciał kontrolnych, które patrzyłyby w sposób systemowy w ramach samorządu na to, co się dzieje. Rafał Trzaskowski udzielił bardzo niepokojących wywiadów po wyborach, powiedział właściwie, że trzeba było oddawać te kamienice, a Hanna Gronkiewicz-Waltz pomagała ludziom wyrzuconym z kamienic i dla mnie to jest jasny sygnał płynący do struktur PO: panowie nic się nie stało. Jeśli była tego typu zbrodnia i nie było kary, to dlaczego miałoby znowu takiej zbrodni nie być?

Rafał Trzaskowski zapowiadał, że przygotuje audyt dotyczący afery reprywatyzacyjnej. Chce sprawdzić czy ta mafia w ratuszu rzeczywiście funkcjonuje lub funkcjonowała.

Nie wierzę w to, ale chciałbym, żeby tak było.

Rafał Trzaskowski zamiecie tę aferę pod dywan?

Rafał Trzaskowski będzie miał małe narzędzia wpływu na to, co się tak naprawdę dzieje.

Będzie prezydentem Warszawy.

Jest uzależniony od radnych, którzy nie są związani z nim, tylko z Andrzejem Halickim i panem Marcinem Kierwińskim. Rafał Trzaskowski nie ma własnej frakcji w PO, może teraz zacznie ją budować. Jestem bardzo ciekaw, bo Rafał Trzaskowski jest dużą konkurencją dla Roberta Biedronia. Są w tym samym wieku, aspirują do bycia otwartymi Europejczykami itd. Pytanie co zrobi Rafał Trzaskowski z tą pozycją.

Rafał Trzaskowski będzie sterowany z tylnego siedzenia przez Kierwińskiego i Halickiego?

Chciałbym, żeby tak nie było i życzę mu, by wybił się na samodzielność i wyczyścił układy w warszawskim ratuszu oraz wygryzł Grzegorza Schetynę z fotela przewodniczącego PO.

Mógłby pan wejść do Platformy Rafała Trzaskowskiego?

Wątpię. Ja naprawdę nie znam Rafała Trzaskowskiego, więc nie wiem jakim on jest człowiekiem i nie wiem, co będzie robił, ale jak patrzę na to dzisiaj, to prawdopodobnie będzie bardziej zakładnikiem tego układu, niż będzie nim rządził. Chciałbym się rozczarować.

Mógłby pan współpracować z Rafałem Trzaskowskim, z ratuszem po tej zmianie?

Nie wiem, jak mogłaby wyglądać ta współpraca, bo my szliśmy do rady miasta, i to był nasz główny cel, po to by mieć podmiotowość polityczną. Mieć realny wpływ. Jeśli nie mamy mandatów, to pozycja osób takich jak ja w układzie z ratuszem, wynikałaby z dobrej woli i chęci jednej osoby. Jak to się skończyło dla wielu innych urzędników, którzy wchodzili z ruchów miejskich i stawali się częścią ratusza, rozpływali się w tym ratuszu? Nie mieli na nic wpływu, legitymizowali rzeczy, które moim zdaniem są skandaliczne.

Czyli Jana Śpiewaka w ratuszu Rafała Trzaskowskiego nie zobaczymy?

Nie wyobrażam sobie tego.

Co z lewicą? Powiedział pan, że Razem nie najlepiej wypadło, ale nie pan jest temu współwinny. Był pan wcześniej szefem Miasto Jest Nasze.

Ja wywodzę się z ruchów miejskich, rzeczywiście doszło do aliansu z lewicą. Ja sam jestem osobą, która ma lewicową wrażliwość i jestem czuły na ludzką krzywdę, ale nie byłem nigdy członkiem Razem ani SLD.

Był pan w Miasto Jest Nasze.

Miasto Jest Nasze odcina się od postulatów lewicowych, więc co będzie z lewicą, nie wiem. Na pewno musi się skonsolidować. Razem musi zacząć gadać z SLD. Wiem, że to brzmi dla wielu Razemowców jak jakaś potwarz, ale Razem w tym modelu, w którym dzisiaj funkcjonuje nie ma żadnych szans na wejście do parlamentu a nawet do uzyskania dotacji. SLD też powinno się dogadać. Nie wiem, co zrobi Robert Biedroń, bo z tego co wiem, na razie nie rozmawia z nikim, więc nie wiem czy te wybory go skłonią do refleksji. Mam nadzieje, że tak. Wyniki tych wyborów są bardzo złym sygnałem dla Roberta Biedronia.

Nie są korzystne, bo budować miał nowe ugrupowanie na, jak liczył, gruzach koalicji obywatelskiej?

Wszyscy kandydaci popierani przez Roberta Biedronia odnieśli sromotną porażkę.

W Słupsku wygrała kandydatka, jego zastępczyni.

To jest Słupsk, jak się ma władzę w jakimś mieście, to bardzo trudno ją stracić, trzeba się naprawdę postarać, co pokazują wybory w Krakowie i Gdańsku, gdzie zarzutów do Jacka Majchrowskiego czy Pawła Adamowicza jest multum, i są bardzo zasadne. W przypadku Gdańska są wręcz prokuratorskie, jeśli chodzi o liczbę mieszkań, których pan Adamowicz nie pamięta. Jest bardzo mało miejsca dla Roberta Biedronia, jeśli polaryzacja będzie większa to będzie w bardzo trudnej sytuacji. Mam nadzieje, że się dogada z SLD i Razem.

Pierwsze decyzje Rafała Trzaskowskiego jako prezydenta Warszawy, to powinno być...?

Audyt w ratuszu, w sprawie reprywatyzacji i plany zagospodarowania Warszawy, aby walczyć ze smogiem. Tak, żeby nie powtarzać tych samych błędów: mamy Mordor na Służewcu, zawsze jak tu przyjeżdżam do redakcji, to się łapię za głowę, jak można przechodzić przez rondo Daszyńskiego, że ktoś pozwolił na to, by to tak wybudować. Chodzi o to, żeby powstał plan, który będzie regulował to, co się dzieje. Jeśli Rafał Trzaskowski nie będzie robić tych rzeczy, to będzie zakładnikiem lobby deweloperskiego, które rządziło przez ostatnie lata.

Prezydentura Rafała Trzaskowskiego to jest dla pana wizja IV prezydentury Hanny Gronkiewicz-Waltz?

Na dziś to wygląda na kontynuację wypowiedzi Rafała Trzaskowskiego, tuż po wyborach, że pani Hanna Gronkiewicz-Waltz pierwsza pomagała lokatorom. Jak można opowiadać takie rzeczy? Pani prezydent ma na sumieniu tysiące eksmisji. Ona doprowadziła do tego kryzysu, takie słowa świadczą o jakimś oderwaniu od rzeczywistości.

Co pan będzie robił na tym detoksie politycznym?

Czytał książki, bo mam dużo zaległości. Wracam na doktorat, wygląda na to, że jeszcze mnie nie wyrzucili z tego doktoratu i chciałbym w tym roku uniwersyteckim go skończyć. Zastanowić się, co dalej. Problemów miast jest mnóstwo i te problemy nie będą rozwiązywane, więc będę miał co robić.

Chciałby pan wrócić na wybory parlamentarne czy europejskie?

„Nigdy nie mów nigdy w polityce”, ale na razie się na to nie zapowiada.

Polityka jest jak narkotyk, prawda?

Polityka jest fajna, chociaż wymaga naprawdę niewiarygodnie dziwnej konstrukcji psychicznej. Z jednej strony trzeba być ekshibicjonistą a z drugiej mieć silne poczucie własnej wartości. Wymaga również pokory, ta lekcja nauczyła nas bardzo wiele.

Moim gościem był Jan Śpiewak, który jeszcze nie powiedział ostatniego słowa w polityce. Dziękuję Bardzo.

Dziękuję bardzo.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA