fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wybory prezydenckie 2020

Konfederacja nie poprze nikogo

Fotorzepa, Jakub Czermiński
Głosy wyborców Krzysztofa Bosaka okażą się kluczowe w II turze. Narodowcy chcą się wzmacniać kosztem PiS.

– Sondaże są zaskakująco korzystne dla Krzysztofa Bosaka. Przegrana Andrzeja Dudy mogłaby wzmocnić Konfederację i obniżyć notowania PiS, co skutkowałaby przepływem elektoratu na prawo – zauważa w rozmowie z „Rz" socjolog prof. Henryk Domański. Kandydat Konfederacji zyskuje sympatyków, a w niektórych badaniach poparcie dla niego jest znacznie większe niż dla Roberta Biedronia i Władysława Kosiniaka-Kamysza. Według sondażu PBS z końca maja na Bosaka chciało głosować aż 13 proc. respondentów. Trend sondażowy jest więc korzystny. Przedstawiciele PiS nie mają złudzeń dzięki komu.

– Narracja o LGBT miała też sprawić, że część wyborców, która odpłynęła z PiS do naszych konkurentów z Konfederacji, będzie chciała zagłosować na Dudę. Przez zbyt miękki język straciliśmy najbardziej radykalnych sympatyków. Bez wyborców Konfederacji może nie dojść do reelekcji Dudy – mówi nam minister w rządzie Zjednoczonej Prawicy.

Rafał Trzaskowski nie podjął sporu ideologicznego, podobnie jak Konfederacja. – Bosak musiałby licytować się z Dudą na radykalizm, a mógłby na tym tylko stracić, bo potrzebuje poszerzać grupę wyborców, a nie ją zawężać. Atak na LGBT zaszkodził Dudzie. Atakowanie mniejszości jest źle widziane. Prezydent będzie teraz unikał tego tematu – twierdzi prof. Domański.

Według analizy kampanii prezydenckiej w sieci wykonanej przez Annę Mierzyńską dla OKO.press na homofobicznej narracji w portalach społecznościowych najbardziej zyskali Robert Biedroń i właśnie Krzysztof Bosak.

Przedstawiciele Konfederacji nie ukrywają, że przed nimi długi marsz polityczny, chcą rosnąć w siłę, w czym dobry wynik Bosaka może im tylko pomóc. Poseł Konfederacji Artur Dziambor przyznaje: – Rośniemy na słabnącym PiS-ie. – Analitycy sceny politycznej twierdzą, że Konfederacja może okazać się języczkiem u wagi podczas II tury wyborów. W zeszłym tygodniu Jacek Wilk powiedział w TOK FM: – Gdyby kandydat Konfederacji Krzysztof Bosak nie dostał się do drugiej tury wyborów prezydenckich, to trzeba będzie zagryźć zęby i zagłosować na Rafała Trzaskowskiego. – Deklarację polityka szybko zaczęli prostować jego partyjni koledzy, ale odpowiedź na pytanie, kogo poprą wyborcy konfederacji w II turze, wciąż może się okazać kluczowa dla wyniku wyborów prezydenckich.

Prof. Jarosław Flis zwraca uwagę, że za ewentualną przegraną Dudy odpowiadałby Jarosław Gowin i jego Porozumienie, które Jarosław Kaczyński mógłby wymienić w koalicji rządowej właśnie na Konfederację. – Przegrana Dudy oznaczałaby rozłam w Zjednoczonej Prawicy. Można sobie wyobrazić zastąpienie gowinowców narodowcami. Jest to szansa dla Konfederacji na wielu poziomach – zauważa socjolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Sami politycy PiS od kilku tygodni zapowiadają, że po wyborach prezydenckich w rządzie mogą nastąpić istotne zmiany. Jednak poseł Dziambor nie pozostawia złudzeń, jak zachowa się Konfederacja, jeśli Bosak nie wejdzie do II tury: – Reelekcja Dudy wzmocni dyktaturę Kaczyńskiego. Władza chce mieszać przy ordynacji, ma też wiele innych niebezpiecznych projektów. Z kolei wygrana Trzaskowskiego to ciągły konflikt z PiS i zepchnięcie innych ugrupowań poza margines. Zwycięstwo każdego z nich jest dla nas złe, dlatego Konfederacja nie wskaże, na kogo mają głosować wyborcy Krzysztofa Bosaka – zapowiada.

Pewne jest jedno: walka o wyborców Konfederacji będzie trwała do 10 lipca.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA