fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wybory prezydenckie 2020

PiS ma nowy plan na wybory: Starcie z Trzaskowskim

Prawo i Sprawiedliwość opracowuje strategię na kolejne tygodnie kampanii wyborczej
Reporter
Prezydent ma teraz przyspieszyć z prekampanią, dlatego szykowany jest pomysł na drugie, nowe starcie. Z Rafałem Trzaskowskim.

Kampania prezydencka miała zakończyć się 10 maja, względnie 24 maja, i na takie terminy rozpisany był plan działań sztabu prezydenta. Teraz PiS staje przed koniecznością kolejnej mobilizacji swoich zwolenników i przygotowania nowego planu. – Najlepiej byłoby wygrać w I turze. Szanse są, ale to zależy od mobilizacji innych elektoratów. W naszych sondażach nie widać odejścia wyborców od prezydenta, zmienia się za to frekwencja. Wyborcy opozycji, którzy wcześniej deklarowali bojkot, wracają do Platformy – przyznaje nasz dobrze poinformowany rozmówca.

Wejście Trzaskowskiego do prekampanii sprawia, że rośnie szansa na to, że dojdzie do II tury. Politycy PiS zdają sobie z tego sprawę. Teraz zaczyna się nowa rozgrywka. Z Trzaskowskim ustawianym przez sztab prezydenta jako główny przeciwnik, z pełną polaryzacją na tej osi.

W obozie rządzącym wyczuwalne są jednak napięcia między różnymi ośrodkami tworzącymi zaplecze prezydenta, w tym przypadku przede wszystkim między Pałacem Prezydenckim a sztabem na Nowogrodzkiej. To było już zresztą widoczne od początku kampanii, jeszcze przed koronawirusem.

Do gry na pełnych obrotach wrócił za to Jacek Kurski, który po powrocie na fotel prezesa TVP ma odegrać ważną rolę w najbliższych tygodniach. Nie wszystkim w Zjednoczonej Prawicy się to podoba. Opozycja nie próżnuje. Rafał Trzaskowski odwiedza kolejne miejsca w Polsce i podkreśla rolę samorządu i samorządowców. Nowe kampanie ma Lewica i PSL. A w ostatnich sondażach Trzaskowski zdobywa drugie miejsce, wyprzedzając Szymona Hołownię i Władysława Kosiniaka-Kamysza.

Potrzeba mobilizacji

W piątek odbyło się posiedzenie Komitetu Wykonawczego PiS, czyli szefów okręgów i najważniejszych polityków partii. Tematem była ponowna mobilizacja i działanie struktur przed drugą kampanią prezydencką. W PiS jest przekonanie, że to Trzaskowski bardzo mocno mobilizuje własne struktury i wyborców. Prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział też kongres PiS w tym roku, wybory władz w okręgach, a na koniec wybory władz. Wszystko jednak już po wyborach prezydenckich.

Jak wynika z naszych informacji, prezydent ma w planach teraz wysoką aktywność w ramach prekampani. Ma być dużo bardziej widoczny. W weekend odwiedził Mazowsze. W trakcie wizyty, w typowym kampanijnym stylu, rozmawiał z mieszkańcami na targu w Garwolinie, zrobił zakupy w lokalnym sklepiku i odwiedził jedną z firm w okolicy. – Cieszę się ogromnie, że w tej trudnej sytuacji, w jakiej się znaleźliśmy, jest wśród ludzi optymizm. Polacy zawsze potrafili przejść przez najtrudniejsze etapy swojej historii – mówił w Maciejowicach. Oficjalnie kampania rozpocznie się dopiero po ogłoszeniu przez marszałek Elżbietę Witek terminu wyborów, a I tura odbędzie się najpewniej 28 czerwca.

Nowe słowa, podobne słowa

W niedzielę 24 maja minęło pięć lat od wyboru prezydenta Dudy. W radiowej Jedynce mówił o osiągnięciach swojej kadencji, ale też o konkurentach. Widać, że ton się nie zmienił. – Rafał Trzaskowski i Władysław Kosiniak-Kamysz byli czynnymi uczestnikami procesów antyspołecznych, dzisiaj mówią, że będą gwarantami, że nie podniosą wieku emerytalnego i że będą bronili 500+. Przecież byli przeciwnikami 500+, obaj brali udział w procesach podnoszenia wieku emerytalnego – mówił Andrzej Duda.

Drugim kluczowym elementem było i jest przekonywanie, że zwycięstwo Rafała Trzaskowskiego oznacza chaos i starcie między różnymi ośrodkami władzy. W kontraście politycy PiS podkreślają, jak dobrze prezydent Andrzej Duda współpracuje i będzie współpracował z premierem Mateuszem Morawieckim.

W tle przygotowań do drugiej kampanii na fotel szefa TVP powrócił Jacek Kurski. Opozycja przekonuje, że to upokorzenie dla prezydenta. W obozie Zjednoczonej Prawicy można spotkać różne interpretacje całej sytuacji.

Jedna z nich dotyczy konieczności uspokojenia nastrojów i frakcji na zapleczu, co ułatwić ma powrót Kurskiego. Inna dotyczy tego, że w świetle sytuacji w Trójce Kurski pokazał się Kaczyńskiemu jako osoba niezbędna, by TVP była sprawnie zarządzana. Opozycja, a zwłaszcza PO, zyskała jednak nową amunicję, by uderzać w prezydenta i jego zaplecze.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA