Codzienne konferencje prasowe i spoty, kolejne deklaracje programowe i apele o mobilizację. Dyskusje online i wystąpienia. Zapewnienia i wymiany ciosów, takie jak w poniedziałek, gdy prezydent Andrzej Duda podkreślał, że nie podpisze żadnej ustawy prywatyzującej służbę zdrowia, a Lewica przypomniała, że jedna z antykryzysowych tarcz podpisana przez prezydenta zawierała furtkę do tego typu rozwiązań. Na pozór kampania prezydencka wkracza rzeczywiście w najważniejszą fazę. Tak byłoby, gdyby nie koronawirus.