fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wybory parlamentarne 2019

Lewica prezentuje program. Ma pomysł na ZUS

Fotorzepa / Jakub Mikulski
24 sierpnia, w sobotę Lewica na konwencji przedstawi szereg nowych propozycji. Poznaliśmy kilka z nich.

Tym razem nie będzie to Torwar. Tam odbyła się inauguracja Wiosny, a w 2015 – start Nowoczesnej. Sobotnia konwencja Lewicy odbędzie się w hali Arena Ursynów. To kolejny etap kampanii Lewicy po prezentacji „jedynek". Jak wynika z naszych informacji oraz deklaracji oficjalnych, politycy bloku lewicowego zaprezentują całościowy program. „Rzeczpospolita" poznała kilka z propozycji, które Lewica ogłosi w sobotę. Jedną z nich są nowe postulaty gospodarcze.

M.in. Lewica będzie się domagać, by: „Przedsiębiorcy zmierzyli się ze stałym kosztem składek ZUS – w przyszłym roku wyniesie on aż 1430 zł miesięcznie! To może stanowić poważne ograniczenie dla najmniejszych przedsiębiorców, którzy nie spełniają warunków preferencyjnych

Dzisiaj na preferencyjnych, proporcjonalnych warunkach mogą się rozliczać przedsiębiorcy, którzy w miesiącu nie osiągają przychodów wyższych niż 30-krotność minimalnego wynagrodzenia w roku. W tej chwili jest to przeciętnie 5250 zł miesięcznie.

Zniesiemy ten limit i wydłużymy czas na zgłaszanie rozliczania ZUS od przychodu. Dla mniejszych przedsiębiorców to oszczędność nawet 500 zł miesięcznie.

Każdy przedsiębiorca będzie mógł wybrać: ZUS proporcjonalny do przychodu lub kwota ryczałtowa. Niezależnie od wysokości przychodu będzie miał te dwie opcje" – czytamy w propozycji programowej.

Jak szacuje Lewica, wprowadzenie tego rozwiązania nie przyniesie znaczących strat dla budżetu państwa.

To niejedyny projekt kierowany do przedsiębiorców. Lewica proponuje też ułatwienia związane z prowadzeniem firm. „Całą działalność rozliczymy przez internet: od e-faktur po załatwienie sprawy zza swojego biurka lub w dowolnym urzędzie. Wstępna kontrola urzędu skarbowego będzie przeprowadzana online. Dopiero w przypadku wykrycia problemów drugi etap kontroli zostanie przeprowadzony w siedzibie kontrolowanego. Interpretacje podatkowe będą jednolite dla całego kraju" – czytamy we fragmencie deklaracji programowej.

W piątek rano, na dzień przed konwencją, trzej liderzy Lewicy – Adrian Zandberg, Robert Biedroń i Włodzimierz Czarzasty – będą wspólnie zbierać podpisy w Warszawie. Zaprezentują też hasło kampanii – jak wynika z naszych informacji.

Lewica w ubiegłą sobotę przedstawiła „jedynki". Cały czas pojawiają się też informacje o kandydatach lub kandydatkach startujących z dalszych miejsc. W środę oficjalnie o tym, że kandyduje, poinformowała Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, była polityk partii Razem. Wystartuje z ostatniego miejsca wrocławskiej listy.

Proces układania list nie był jednak prosty. W ostatnich dniach z Lewicą rozmowy zerwała Inicjatywa Feministyczna. „W rozmowach postawiono nas przed faktem dokonanym: na wszystkich listach pierwsze trzy miejsca są już ustalone" – czytamy w oświadczeniu Inicjatywy. Na listach nie znajdzie się też jeden z orędowników zjednoczenia lewicy, ekspert Wiosny ds. międzynarodowych Adam Traczyk. Nie będzie na nich też ani Piotra Ikonowicza z RSS, ani aktywisty miejskiego Jana Śpiewaka. „Nie zamierzam przykładać ręki do transplantacji twarzy Sojuszu Lewicy Demokratycznej na bardziej młodzieżową" – stwierdził Śpiewak w swoim oświadczeniu.

Lewica była inicjatorem tzw. paktu senackiego opozycji. Jak stwierdził we środę Włodzimierz Czarzasty, w całym porozumieniu brakuje jeszcze „kropki nad i". – Taką kropkę musi postawić Platforma, bo PSL, samorządowcy i my już jesteśmy po słowie – stwierdził Czarzasty w TVP Info. Koalicja Obywatelska ma wystawić swoich kandydatów w 78 okręgach, Lewica, PSL i samorządowcy – w pozostałych. Lewica ma mieć pięciu kandydatów – np. Jerzy Wenderlich (okręg obejmujący Włocławek) oraz Wojciech Konieczny z PPS w Częstochowie.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA