Reklama

Przybywa niewielkich partii żądnych władzy

W zaskakującym tempie przybywa niewielkich partii, mających ambitne cele.

Aktualizacja: 17.07.2019 06:06 Publikacja: 15.07.2019 18:34

Angelika Jarosławska-Sapieha ogłosiła powstanie partii Biała Róża

Angelika Jarosławska-Sapieha ogłosiła powstanie partii Biała Róża

Foto: PAP

„To nowy styl polityki, to demokracja XXI wieku" – takim sloganem kusi w sieci Polska Partia Internetowa. Zarejestrowali ją w 2010 roku przedsiębiorca Piotr Zemelka i lekarz Leszek Lacheta. Szybko zaprzestała działalności, jednak powróciła na początku tego roku. Wznowiła działalność, przyjęła swój „manifest" i „dekalog" oraz ponownie zarejestrowała się w warszawskim Sądzie Okręgowym. Tym samym stała się najmłodszym reprezentantem politycznego planktonu w Polsce.

Pod tym ironicznym określeniem kryją się niewielkie partie, niemające szans na odegranie większej roli w polityce. O tym, jak bogatym zjawiskiem jest plankton, może przekonać lektura listy partii, publikowanej przez Państwową Komisję Wyborczą. Liczy 87 pozycji, a obok tak znanych nazw jak PiS, PO czy PSL widnieją tam przykładowo: Obrona Narodu Polskiego czy Polska Partia Piratów.

Politycznego planktonu przybywa obecnie zaskakująco szybko. Od początku roku oficjalnie zarejestrowało się aż siedem formacji.

Rejestracja na wyścigi

2 stycznia jako pierwsza zrobiła to Jedność Narodu, istniejąca już w przeszłości partia o prawicowym profilu. Planowała start w eurowyborach ze znanymi nazwiskami na listach, m.in. ojca szefa rządu, Kornela Morawieckiego. Ostatecznie zarejestrowała jednak tylko listę w części województwa mazowieckiego, a wybory skończyła na ostatnim miejscu.

W eurowyborach sił próbowały też inne nowo powstałe formacje. Chodzi m.in. o Partię Kierowców oraz „Skutecznych" Piotra Liroya-Marca, których działacze trafili na listę prawicowej Konfederacji. Samodzielnie startowały nowe partie dwóch byłych już europosłów: Ruch Prawdziwa Europa-Europa Christi Mirosława Piotrowskiego i PolEXIT Stanisława Żółtka.

Reklama
Reklama

Żółtek, były europoseł Kongresu Nowej Prawicy, jest wyjątkowo zasłużony na polu rozszerzania spektrum politycznego w Polsce. Zasiadł również w zarządzie partii Odpowiedzialność, utworzonej niedawno przez środowiska KNP, i PolEXIT-u.

Skutek dobrobytu

Jako ostatnia zarejestrowała się Polska Partia Internetowa. Prof. Chwedoruk uważa, że rekordowe tempo ma trzy przyczyny. – To demokracja, dobrobyt i internet. W ostatnich latach mamy do czynienia z olbrzymim poziomem upolityczniania społeczeństwa, brakuje kryzysów gospodarczych, zazwyczaj powodujących apatię, a wskutek rozwoju nowych technologii można dotrzeć do dużej liczby odbiorców, nie wychodząc z domu – wylicza.

Jednak na siedmiu zarejestrowanych partiach w tym roku się nie skończy. Na początku lipca Angelika Jarosławska-Sapieha ogłosiła powstanie partii Biała Róża, która „wymiecie" ze sceny politycznej wszystkich nieudolnych polityków. Liderka nowej formacji jest byłą pogodynką i bizneswoman, znaną z prorosyjskich działań. Arystokratyczne nazwisko zawdzięcza małżeństwu z Egonem księciem Sapiehą, który w kilka tygodni po sformalizowaniu związku wystąpił o jego unieważnienie.

Nową partię chce też utworzyć kontrowersyjny komentator internetowy i były gwiazdor TVP Mariusz Max Kolonko. Ugrupowanie ma się nazywać #R Revolution, a Kolonko już teraz obiecuje „silną, mocarstwową, prezydencką i bogatą Polskę". Nową partię o nazwie KORONA tworzy weteran skrajnej prawicy Grzegorz Braun. Formację Prawda buduje z kolei lider ruchu rolników AgroUnia Michał Kołodziejczak. – Opozycja dziś nie ma nic do zaproponowania – mówił „Rzeczpospolitej".

Słabe perspektywy

Prof. Chwedoruk szanse nowych partii ocenia marnie. – Nawet analizując same nazwy nowych formacji, możemy domniemywać, że niektórzy ich liderzy w trybie pilnym powinni się skontaktować ze spadkobiercami dr. Freuda – mówi. Choć nie ukrywa, że w dłuższej perspektywie, przykładowo w przypadku wstrząsu gospodarczego, niektórzy z twórców nowych partii będą mogli z powodzeniem wrócić w innych konfiguracjach.

Wygląda jednak na to, że twórcy politycznego planktonu nie mają zamiaru czekać. „Z PPI masz szanse rządzić!" – wabi na swojej stronie Polska Partia Internetowa.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
TikTok usuwa kolejne filmy Grzegorza Brauna. „Nie zezwalamy na mowę nienawiści”
Polityka
„Tak, opuszczę Polskę 2050”. Szymon Hołownia liczy szable i grozi opuszczeniem partii
Polityka
Sondaż: Karol Nawrocki zaczyna tracić zaufanie Polaków
Polityka
Trump umniejszał żołnierzom walczącym w Afganistanie. Nawrocki: Nie myślał o Polakach
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama