fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wspomnienia

Keith Flint odebrał sobie życie. Zmarł na skutek uduszenia

AFP
W wyniku śledztwa uznano, że frontman zespołu The Prodigy, Keith Flint, popełnił samobójstwo. Sprawa jest jednak nadal badana, oczekuje się między innymi na wyniki raportów toksykologicznych.

Rzecznik policji z Essex poinformował 4 marca, że Keith Flint, frontman zespołu The Prodigy, został znaleziony martwy w swoim domu w Dunmow

Jak informuje Sky News, Keith Flint zmarł na skutek uduszenia przez powieszenie. Już w dniu śmierci artysty jego kolega z zespołu, Liam Howlett, napisał w mediach społecznościowych, że artysta "odebrał sobie życie”, ale dopiero teraz potwierdzono te informacje. „Ta wiadomość jest prawdziwa. Sam nie mogę uwierzyć w to, co mówię, ale nasz brat Keith w weekend odebrał sobie życie. Jestem wstrząśnięty, k******* wściekły, zmieszany i mam złamane serce. Spoczywaj w pokoju, twój brat Liam” – pisał Howlett.

- Wszystkie protokoły były przestrzegane, a jego śmierć nie jest postrzegana jako podejrzana - powiedziała koroner Lynsey Chaffe. 

Sekcja zwłok została przeprowadzona w szpitalu Broomfield trzy dni po śmierci Flinta. Badania nadal trwają. Oczekuje się między innymi na wyniki raportów toksykologicznych.

Starszy koroner Essex, Caroline Beasley-Murray odroczyła śledztwo do 23 lipca. 

The Prodigy powstało w 1990 roku. Stali się sławni za sprawą jednego z pierwszych singli - "Charly", który był wysoko notowany na listach przebojów. Największą popularność zapewniły zespołowi single "Firestarter" oraz "Breathe", w których wokalistą był Keith Flint. 



Źródło: Sky News
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA