fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wojna w Syrii

Rosja: "Inteligentne rakiety" USA? Mogą zniszczyć dowody

AFP
Hipotetyczny amerykański atak rakietowy na Syrię może zniszczyć dowody związane z użyciem broni chemicznej w Syrii - ostrzega rosyjski resort dyplomacji.

"Inteligentne rakiety powinny latać w stronę terrorystów, a nie prawowitego rządu, który od kilku lat walczy z międzynarodowym terroryzmem na swoim terytorium" - stwierdziła Maria Zacharowa, rzeczniczka rosyjskiego MSZ, komentując tweet Donalda Trumpa.

"Rosja obiecuje zestrzelić nasze rakiety wystrzelone na Syrię. No to szykuj się, Rosjo, bo nadchodzą: nowe, ładne i inteligentne. Nie powinniście być partnerami zwierząt, które gazem mordują swoich ludzi" - napisał na Twitterze prezydent USA.

Trump dwa dni temu zapowiedział, że w ciągu kolejnych 72 godzin zdecyduje, jakie działania podjąć wobec Syrii. Eksperci sądzą, że może dojść do nalotów USA na armię reżimu.

"Czy inspektorzy OPCW zostali ostrzeżeni, że inteligentne pociski wyeliminują wszystkie domniemane dowody związane z bronią chemiczną? Czy też to właśnie jest prawdziwym celem - aby szybko zniszczyć ślady prowokacji za pomocą inteligentnych ataków rakietowych, aby stworzyć sytuację, w które międzynarodowi inspektorzy nie mogą znaleźć żadnych dowodów? - pytała Zacharowa.

Z kolei Dmitrij Pieskow, rzecznik Kremla pytany o tweet Trumpa stwierdził, że Rosja "nie bierze udziału w twitterowej dyplomacji". - Opowiadamy się za poważnym podejściem - powiedział i dodał, że doniesienia o ataku chemicznym są "sfabrykowane". 

Szereg organizacji pozarządowych twierdzi, że atak chemiczny miał miejsce 7 kwietnia w miejscowości Douma. Według Białych Hełmów w ataku zginęło kilkadziesiąt osób, a 500 kolejnych "dotarło do centrów medycznych z objawami narażenia na chemikalia".

Źródło: rp.pl/ TASS
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA