fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Warszawa

Drugi kierowca autobusu po narkotykach. Warszawa zawiesza umowę z Arrivą

AdobeStock
Na warszawskich Bielanach doszło do wypadku miejskiego autobusu. Pojazd prowadził kierowca firmy Arriva, tej samej, która zatrudniała sprawcę wypadku na moście Grota-Roweckiego. Z niewiadomych przyczyn 25-latek zjechał z drogi i uszkodził stojące na poboczu pojazdy. Stołeczna policja poinformowała, że badanie narkotestem wykazało u mężczyzny obecność metaamfetaminy. Rzeczniczka Ratusza poinformowała o zawieszeniu umowy z Arrivą. Tymczasowo połączenia obsługiwać będą pozostali przewoźnicy.

Wypadek zdarzył się we wtorek na ulicy Klaudyny na warszawskich Bielanach około godziny 10:35. Wcześniej pojawiały się doniesienia, że z nieznanych przyczyn kierowca autobusu linii "181", jadącego w kierunku Placu Wilsona, niespodziewanie zjechał z drogi i uderzył w zaparkowane wzdłuż jezdni samochody.

Informowano także, że kierowca autobusu miejskiego zasnął za kierownicą i staranował co najmniej trzy zaparkowane przy ulicy samochody. W wyniku wypadku ucierpiała jedna z pasażerek autobusu. Została przewieziona do szpitala, a po wykonaniu badań wypisano ją do domu.

Jak informuje Polsat News, badanie narkotestem wykazało u 25-latka obecność amfetaminy.

Później stołeczna policja potwierdziła to na Twitterze. "Zatrzymano kierowcę autobusu linii "181" (...) Badanie trzeźwości dało wynik ujemny, jednak tester narkotykowy wskazał na obecność metaamfetaminy w pobranej próbce. Mężczyźnie pobrano w szpitalu do badań krew i mocz" - zaznaczono.

Autobus prowadził kierowca z firmy Arriva, tej samej, która zatrudniała sprawcę niedawnego wypadku na moście Grota-Roweckiego. Wówczas kierowca stracił panowanie nad pojazdem, który przebił barierkę i spadł z wiaduktu trasy S8 na Wisłostradę. Jedna osoba zginęła, a 18 zostało poszkodowanych. Późniejsze badania również wykazały, że kierowca był pod wpływem amfetaminy.

Karolina Gałecka, rzeczniczka stołecznego Ratusza, poinformowała na Twitterze, że po spotkaniu władz Warszawy z Arrivą, zawieszona została umowa miasta z wykonawcą przewozów. „Oczekujemy od firmy przetestowania kierowców i zaświadczenia, że nie zażywają oni substancji psychoaktywnych. W tym czasie połączenia obsługiwać będą pozostali przewoźnicy” - poinformowała rzeczniczka.

Źródło: Polsat News
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA