fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Warszawa

Kierowca autobusu nie był „czysty”

Fotorzepa/ Jakub Mikulski
We krwi kierowcy autobusu znajdowały się śladowe ilości substancji psychotropowej - pochodnej mefedronu, wpisanej do ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii.

Zaraz po spowodowaniu wypadku, u 25-latka przeprowadzono badanie policyjnym narkotestem (ze śliny). Badanie to wykazało obecność substancji psychotropowej w organizmie. "Zatrzymany w obecności funkcjonariuszy Policji oświadczył, iż po raz ostatni zażywał amfetaminę 3 lipca" - potwierdziła warszawska Prokuratura.

Dowodem w sprawie może być jednak tylko badanie z krwi, i je zlecono biegłemu z zakresu toksykologii (to zewnętrzny ekspert w tym zakresie, nie angażowano laboratorium policyjnego).

- Opinia z zakresu badań toksykologicznych potwierdziła obecność substancji psychotropowej pochodnej mefedronu - wpisanej do ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, w stężeniu  wskazującym, że kierowca prowadził autobus po użyciu  narkotyków, czym wyczerpał również znamiona art. 87 § 1 Kodeksu wykroczeń - poinformowała Mirosława Chyr, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie. I dodała, że prokuratura oczekuje na pełne wyniki badań toksykologicznych zabezpieczonych dowodów.

Jak się okazuje w związku z tą sprawą, w efekcie przeszukań w mieszkaniu kierowcy śledczy zabezpieczyli amfetaminę, a także akcesoria, które mogą być wykorzystywane przy zażywaniu narkotyków.

Młody kierowca, który dopiero od miesiąca jeździł dla spółki Arriva pracującej na zlecenie warszawskiego ZTM, sam przyznał na policji podczas przesłuchania, że ostatnio zażył amfetaminę 3 lipca, a ta zazwyczaj utrzymuje się w organizmie kilkanaście godzin.

25-latka czekają teraz poważne kłopoty - wszczęte przez prokuraturę śledztwo dotyczy bowiem spowodowania przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji, oraz posiadania substancji psychotropowej.
Kierując autobusem na warszawskich Bielanach mężczyzna we wtorek staranował cztery zaparkowane wzdłuż ulicy samochody, w efekcie, jedna osoba została poszkodowana.
Obecny przypadek stwierdzenia narkotyków u kierowcy stołecznego autobusu jest drugim w ostatnim czasie. 

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA