fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

W sądzie i urzędzie

Pozywają państwo, żądając zdecydowanej walki z ociepleniem klimatycznym

AdobeStock
Po tym, jak Sąd Najwyższy uchwalił, że samo prawo do życia w czystym środowisku nie jest dobrem osobistym, kolejne osoby pozywają państwo, tym razem żądając zdecydowanej walki z ociepleniem klimatycznym.

– Kryzys klimatyczny jest faktem, i kolejne szkody nim wywołane będą rosły, jeśli rząd (a pozwanych jest sześć ministerstw) nie będzie działał na rzecz zapobieżenia katastrofie klimatycznej – wskazuje dr Marcin Stoczkiewicz, prawnik z fundacji ClientEarth, zajmującej się ochroną środowiska, która w imieniu pięciu osób składa te pozwy.

Oczekują oni, że sądy w tych sprawach, wszczętych tam, gdzie te osoby mieszkają, orzekną, że doszło do naruszenia i zagrożenia ich dóbr osobistych, a następnie zobowiążą państwo (formalnie Skarb Państwa) do redukcji gazów cieplarnianych dwa razy wyższej, niż planuje rząd, oraz do osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2043 r. (rząd nie ma takiego planu przynajmniej na razie).

Czytaj także:

– Przyszedł czas na działanie, rządzący zbyt długo nie podejmowali działań, które będą chroniły obywateli przed zmianami klimatu – wskazuje jedna z autorek pozwu Małgorzata Górska, działaczka ekologiczna, której dom narażony jest na podtopienia w czasie gwałtowniejszych burz.

Piotr Romanowski, który na Warmii prowadzi gospodarstwo o profilu ekologicznym, ma na nim trzy stawy, które praktycznie są suche. – Chciałbym tym pozwem wywrzeć presję na rząd, by ten podjął odpowiednie działania – wskazuje.

Maja Frontczak, radca prawny z Kancelarii GESSEL, która wspiera tę akcję procesową, powiedziała „Rz", że w pozwach tych wzięto pod uwagę niedawną uchwałę SN, ale skupiają się one nie na smogu i nieczystym powietrzu, ale na emisji gazów i jej skutkach dla klimatu. Zmierzają do tego, aby sądy uznały za dobro osobiste prawo do korzystania z wartości naturalnego środowiska, które obejmuje życie w stabilnych i bezpiecznych warunkach klimatycznych.

Przypomnijmy, że w uchwale z 28 maja 2021 r. (sygn. II CZP 27/20) SN stwierdził, że „prawo do życia w czystym środowisku nie jest dobrem osobistym", ale ochronie jako dobra osobiste podlegają zdrowie, wolność, prywatność, do naruszenia lub zagrożenia których może prowadzić naruszenie standardów jakości powietrza określonych w przepisach prawa. Poszkodowany musi wykazać szkodliwość dla jego zdrowia czy wolności ponad miarę zanieczyszczonego powietrza.

– Ponieważ te nowe pozwy, roszczenia, także zbudowane są na przepisach o ochronie dóbr osobistych, tylko innych niż świeże powietrze, to podstawą tych roszczeń musi być bezprawne działanie, naruszenie obwiązujących wymogów w zakresie gazów cieplarnianych po stronie Skarbu Państwa, i ich negatywne skutki dla życia czy wolności powodów – wskazuje adwokat Agnieszka Skorupińska z Kancelarii CMS. – Same oczekiwania, że niższa emisja gazów jest dla zdrowia lepsza, nie wystarczą. Te pozwy idą dalej niż poprzednie, np. o smog, ale będzie o wiele trudniej wykazywać związek między stanem emisji gazów w Polsce a wyschnięciem stawu na Mazurach czy zalaniem domu w czasie ulewy.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA