fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ustrój i kompetencje

Ochrona zabytków: nieudana obrona widoku na historyczny Pałac Bażantarnia

Adobe Stock
Z konieczności ochrony zabytków nie wynika interes prawny skarżącego w stwierdzeniu nieważności decyzji – uznał sąd.

Wkrótce po ustaleniu przez burmistrza Pszczyny warunków zabudowy dla domu jednorodzinnego do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Bielsku-Białej wpłynął wniosek o stwierdzenie nieważności tej decyzji. Budynek miał bowiem powstać na wpisanej do rejestru zabytków osi widokowej Pałacu Bażantarnia w Pszczynie Porębie. Zdjęcia potwierdziły, że działka inwestycyjna jest położona na osi widokowej zabytkowego obiektu. Oś widokowa, pojęcie wprowadzone mocą ustawy z 2004 r. o ochronie przyrody, to linia, wzdłuż której projektuje się widoki na konkretne, wyróżniające się obiekty.

Autorem pisma do SKO był użytkownik wieczysty jednej z działek na terenie, przez który przebiegają krzyżujące się ze sobą aleje dojazdowe do zabytkowego zespołu pałacowo-parkowego Pałac Książęca Bażantarnia. Sam pałac, w którym obecnie mieści się hotel Pałac Bażantarnia, jeszcze w 1965 r. został wpisany łącznie z parkiem do rejestru zabytków. Aleje dojazdowe wpisano do tego rejestru znacznie później.

Powołując się na naruszenie europejskiej konwencji krajobrazowej z 2000 r., autor pisma do SKO podkreślił, że występuje w interesie publicznym, a swojego interesu prawnego upatruje w konieczności dbałości o stan zabytkowego otoczenia pałacu i zapobieganiu niekontrolowanej zabudowie sąsiednich terenów.

Kolegium stwierdziło, że z konieczności ochrony zabytków nie wynika interes prawny wnioskodawcy. Jego działka nie graniczy z działką inwestora ani nie leży w granicach obszaru analizowanego. Zasłonięcie osi widokowej przez projektowany budynek nie może stanowić podstawy do uznania wnioskodawcy za stronę postępowania, które w tej sytuacji należało umorzyć.

W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach skarżący po raz wtóry opisał wszystkie okoliczności i ponowił argumentację o konieczności ochrony osi widokowej pałacu wpisanej do rejestru zabytków. Jego zdaniem interes indywidualny powinien ustąpić przed interesem społecznym ze względu na konieczność ochrony dziedzictwa narodowego.

WSA uznał jednak, że skarżący nie ma własnego indywidualnego interesu prawnego w stwierdzeniu nieważności decyzji o ustaleniu warunków zabudowy. Nie powołał się na ograniczenia w korzystaniu z nieruchomości wskutek zabudowy na działce inwestora. Jego nieruchomość nie znalazła się w granicach tzw. obszaru analizowanego. Nie ma też własnego indywidualnego interesu prawnego, ponieważ ochrona widoku nie następuje w postępowaniu administracyjnym, lecz w postępowaniu karnym. Naruszenie osi widokowej jest zagrożone karą aresztu, ograniczenia wolności albo grzywną.

Sąd zwrócił uwagę, że wyrok oddalający skargę dotyczy jedynie skarżącego. Możliwe byłoby więc wszczęcie nowego postępowania na żądanie uprawnionego podmiotu, w tym prokuratora bądź rzecznika praw obywatelskich. Wyrok jest nieprawomocny.

Sygnatura akt: II SA/G l 327/19

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA