fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ustrój i kompetencje

Warszawa: komisarz od zaraz czy za rok

Centrum Warszawy.
Marta Bogacz/Fotorzepa
Prawo daje rządowi sporo swobody w usuwaniu prezydenta miasta, także stolicy, i powołaniu komisarza.

To premier wybiera narzędzie ingerencji w naruszający prawo samorząd, ale jego decyzja podlega sądowej kontroli. W sytuacjach określonych w ustawie o samorządzie premier może odwołać wójta, burmistrza, prezydenta miasta, także stolicy, i wyznaczyć osobę, która do wyboru nowego pełni jego funkcję. Może też zawiesić organy gminy (do dwóch lat) i ustanowić zarząd komisaryczny. Wtedy obowiązki wójta (prezydenta) pełni komisarz rządowy.

Rząd w samorządzie

Odnosząc się do wypowiedzi polityków o możliwości wprowadzenia w Warszawie zarządu komisarycznego w związku z ujawnianymi nieprawidłowościami przy zwrocie działek, Rafał Bochenek, rzecznik rządu, powiedział, że „jeżeli będą podstawy, należałoby również taką kwestię rozważyć", choć zaraz dodał, że nie odbywa się żadna taka dyskusja na forum rządu. Decyzja, czy nieprawidłowości w Warszawie na tyle obciążają Hannę Gronkiewicz-Waltz, by ustanowić komisarza, należy do premier. Nieprawidłowości te muszą jednak stanowić naruszenie prawa nie tylko incydentalne.

Przyjrzyjmy się więc zasadom ustanowienia zarządu komisarycznego w gminie, tym bardziej że to narzędzie nadzoru rządu nad samorządem nie jest martwe. Przeciwnie, stosował je premier Donald Tusk, także już premier Beata Szydło. Rozstrzygnięciem nadzorczym 20 stycznia zawiesiła wójta i radę gminy Ostrowice na Pomorzu Zachodnim (z powodu dużego zadłużenia) oraz ustanowiła na dwa lata zarząd komisaryczny. Nie wyznaczyła jednak komisarza z imienia i nazwiska.

– Gminą kierują stare ograny – potwierdza „Rz" jej sekretarz Janina Januszkiewicz.

Kierują, bo władze gminy odwołały się do wojewódzkiego sądu administracyjnego, który decyzję premier utrzymał, ale odwołanie czeka jeszcze w NSA. Część prawników uważa, że konkretny komisarz powinien być wyznaczony dopiero po zakończeniu drogi sądowej, chyba że z niej nie skorzystano. Tylko bowiem to zapewnia realną ochronę samodzielności gminy.

W wielu wpadkach premierowie wraz z ustanowieniem zarządu komisarycznego wyznaczali komisarza, a ten od razu obejmował obowiązki. Tak było kiedyś w Warszawie.

Wartości trzeba ważyć

Zdaniem prof. Pawła Chmielnickiego z Wyższej Szkoły informatyki i Zarządzania w Rzeszowie nie sposób z góry określić, czy takie natychmiastowe ustanowienie komisarza byłoby bezprawne, gdyż gminy mają, owszem, gwarantowaną konstytucyjnie i sądownie samodzielność, ale ta sama konstytucja stanowi, że działalność samorządu podlega nadzorowi premiera z punktu widzenia legalności. W razie sporu trzeba ważyć te wartości i nie da się przesądzić hurtowo, że decyzje tak szybko zainstalowanego komisarza są nieważne. Spór sądowy, jak pokazuje choćby sprawa Ostrowic, może trwać i rok, a bywały i dwuletnie.

– I tu pojawia się argument, że tak długie czekanie na wdrożenie decyzji premiera mogłoby oznaczać iluzoryczność nadzoru premiera nad gminami, samorządem – wskazuje dr Stefan Płażek, adiunkt na Uniwersytecie Jagiellońskim.

Obaj prawnicy, ale wynika to też z orzeczeń sądów administracyjnych, są zgodni, że przepisy o ustanawianiu komisarza w gminie nie są precyzyjne, dają premierowi znaczną swobodę, być może za dużą, nie zostały jednak podważone, choć w zasadzie bez zmian obowiązują od 20 lat.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA