fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Urzędnicy

Koronawirus: gdzie i jak powinny być zorganizowane najbliższe obrady parlamentu

Fotorzepa, Jakub Czermiński
Gdyby ogłoszono stan klęski żywiołowej, posłowie musieliby wypełniać obowiązki. Stanowienie prawa przez prezydenta jest możliwe tylko w stanie wojennym.

W związku z potrzebą zwołania posiedzenia Sejmu dla rozpatrzenia poprawek Senatu do ustawy budżetowej, ale też uchwalenia zapowiedzianej przez rząd pilnej specustawy o pomocy dla przedsiębiorców, pojawia się kwestia, gdzie i jak powinny być zorganizowane najbliższe obrady parlamentu. A w związku z przedłużeniem stanu zagrożenia epidemicznego być może także następnego posiedzenia. Chodzi w szczególności o rygory sanitarne, w tym zakaz zgromadzeń powyżej 50 osób, a Sejm liczy 460 posłów. Podczas obrad obecni są też przedstawiciele rządu, urzędnicy sejmowi.

Zakaz ministra zdrowia dotyczy jednak zwykłych zgromadzeń, a nie posiedzeń parlamentu, podobnie zresztą sądowych. Wskazane byłoby oczywiście ograniczenie niebezpieczeństwa zakażenia.

Pojawiają się nawet pomysły, by w celu rozśrodkowania posłów może zwołać posiedzenie np. w pomieszczeniach Stadionu Narodowego. Formalnie rzecz biorąc, nie ma przeszkód, tym bardziej że Sejm już w 2000 r. zebrał się w Gnieźnie dla uczczenia tysięcznej rocznicy zjazdu gnieźnieńskiego, a dwa lata temu Sejm i Senat zebrały się na dziedzińcu Zamku Królewskiego w Warszawie w ramach obchodów 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości. – Konstytucja wymaga „obecności" przy uchwalaniu ustawy co najmniej 230 posłów, a więc na tej samej przestrzeni, ale posłowie mogą być zgromadzeni także na galerii Sejmu i w sąsiednich salach pod warunkiem zorganizowania transmisji z sali plenarnej i umożliwienia im zadawania pytań i udziału w dyskusji – wskazuje prof. Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista z UW. – Ale można posiedzenie zorganizować prościej. Przed obradami wszyscy posłowie przejdą test na koronawirusa i w obradach uczestniczyliby tylko zdrowi – na sali plenarnej, a chorzy w oddzielnej sali drogą elektroniczną.

– To do marszałek Sejmu należy decyzja o zwołaniu Sejmu, ale też obowiązek zapewnienia bezpieczeństwa sanitarnego posłom, którzy będąc zdrowymi, mają obowiązek stawić się na posiedzenie – wskazuje prof. Marek Chmaj, konstytucjonalista z Uniwersytetu SWPS.

Nawet gdyby ogłoszono stan klęski żywiołowej czy wyjątkowy, to na parlamencie ciążyłby obowiązek wykonywania jego obowiązków, gdyż wydawanie przez prezydenta (na wniosek rządu) rozporządzeń z mocą ustawy jest możliwe tylko w przypadku ogłoszenia stanu wojennego (art. 233 konstytucji).

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA