fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ubezpieczenia

Rosyjskie satelity bez ubezpieczenia

123rf.com
Firmy ubezpieczeniowe nie chcą wystawiać polis na rosyjskie satelity. To efekt ich licznych awarii.

Firma „Kosmiczna Łączność" nie może znaleźć ubezpieczyciela swoich satelitów, co oznacza brak polis na przyszły rok, dowiedziała się gazeta Izwiestia.

„Problem w tym, że proponuje się nam umowy zawierającą liczne wyjątki. Firmą są gotowe ubezpieczyć celowe wyposażenie satelitów wyprodukowane przez europejskie i amerykańskie firmy. Natomiast spod ubezpieczenia chcą wyłączyć samą konstrukcję satelitów produkcji rosyjskiej (zakłady w Krasnojarsku). Oznacza to, że w wypadku awarii otrzymamy zwrot pieniędzy jedynie za zagraniczne wyposażenie. Taka sytuacja zaistniała, bowiem dotąd nie został opublikowany raport o przyczynach utraty satelity Amos 5 zbudowanego w Krasnojarsku" - przyznał przedstawiciel spółki „Kosmiczna Łączność".

Chodzi o satelitę, który Rosjanie zbudowali na zamówienie hiszpańskiej firmy Spacecom. Urządzenie za kilkaset milionów dolarów przestało działać 21 listopada; łączność została przerwana. Strona rosyjska na 28 grudnia zapowiada publikację raportu o przyczynach utraty satelity.

Rok 2015 jest szczególnie bogaty w awarie rosyjskich urządzeń kosmicznych. W kwietniu podczas startu eksplodował statek Progress z ładunkiem dla Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. W maju rakieta nośna Proton-M (jedyna wykorzystywana obecnie na świecie rakieta nośna) z meksykańskim satelitą komunikacyjnym też uległa zniszczeniu na wysokości 161 km. Przyczyną miały być nadmierne wibracje rakiety, które doprowadziły do awarii trzeciego silnika.

Pracę na orbicie przerwały satelity rosyjskiej produkcji: Amos 5 i EgyptSat 2 oraz wojskowy Kondor-E. Na początku grudnia nie oddzielił się od rakiety satelita wojskowy Kanopus-ST, prace nad którym trwały 15 lat.

Rosyjski sprzęt kosmiczny jest ubezpieczany tylko w rosyjskich firmach, ale i te nie nadążają już z wypłatą wysokich ubezpieczeń. Stąd decyzje o polisach wyłącznie na zagraniczne wyposażenie.

Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA