fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ubezpieczenia

Urlop z polisą od terroru

Fotolia
Popyt na ubezpieczenia rośnie, ale nie zawsze poszkodowany w zamachu otrzyma pieniądze.

Im częściej i bliżej Polski dochodzi do ataków terrorystycznych, tym chętniej kupujemy polisy turystyczne chroniące od tego ryzyka.

Strzały pod paryską katedrą Notre Dame, podłożenie ładunków wybuchowych na Dworcu Centralnym w Brukseli, zamach podczas koncertu Ariany Grande w Manchesterze – coraz częściej do ataków terrorystycznych dochodzi w Europie. Poza tym do najpopularniejszych wakacyjnych celów Polaków wracają wciąż niespokojne Turcja i Egipt. Wszystko to skłania turystów do zwiększonego zainteresowania ubezpieczeniem zapewniającym odszkodowanie w razie ataku terrorystycznego.

– Sytuacja geopolityczna jest na tyle niestabilna, że świadomy podróżujący zawsze powinien sprawdzać, czy polisa chroni również od zdarzeń związanych z aktami terroru – uważa Magdalena Oszczak, menedżer produktów i oceny ryzyka w Axa Ubezpieczenia.

Do niedawna takiej ochrony poszukiwały głównie osoby podróżujące poza UE, np. na Bliski Wschód. Dziś pytają o nią także turyści wyjeżdżający do Europy Zachodniej i jest to coraz ważniejszy czynnik decydujący o wyborze polisy.

Z badania „Plany wakacyjne Polaków 2017", przeprowadzonego przez Ipsos na zlecenie Mondial Assistance, wynika, że 9 proc. osób samodzielnie wyjeżdżających na wakacje i 19 proc. wyjeżdżających z biurem podróży najbardziej obawia się zamieszek i aktu terroru.

– Obserwujemy duże zainteresowanie możliwością włączenia ryzyka aktów terroru do polis turystycznych. Klienci nie tylko pytają o taką możliwość, lecz są faktycznie zainteresowani jej zakupem – mówi Andrzej Paduszyński, dyrektor departamentu ubezpieczeń indywidualnych w Compensie.

Towarzystwa wychodzą naprzeciw oczekiwaniom klientów. Jeszcze kilka lat temu ubezpieczenia turystyczne zazwyczaj nie obejmowały szkód powstałych w wyniku aktów terroru i działań wojennych. Teraz firmy asekuracyjne modyfikują ofertę, rozszerzając ją o ten rodzaj ryzyka.

Ich oferta jest bardzo zróżnicowana. Niektóre zakłady nie wypłacą odszkodowania, jeśli turysta zostanie poszkodowany w zamachu, inne ograniczają wypłatę do relatywnie niewysokich kwot, np. 10 czy 15 tys. zł, niewystarczających w razie poważnych uszkodzeń ciała.

Każda firma sama też określa, w których państwach nie udzieli turyście pomocy. Z ochrony wyłączone są kraje, przed którymi ostrzega MSZ. Część firm nie ubezpieczy również na wypadek aktów terroru osób wyjeżdżających tam, gdzie w ostatnich miesiącach doszło do zamachów. Oznacza to brak możliwości wykupienia takiej polisy np. przy wyjazdach do Francji, Belgii czy Wielkiej Brytanii.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA