fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ubezpieczenia

Zaostrza się walka ubezpieczycieli

123RF
Towarzystwa niskimi cenami zabiegają o właścicieli domów i mieszkań. Ceny polis nieruchomości są coraz niższe i jeśli ten trend się utrzyma, ubezpieczenia te mogą przestać być rentowne.

Polisy mieszkaniowe są coraz tańsze, a zakłady ubezpieczeń nieoficjalnie przyznają, że zaostrza się konkurencja cenowa. – Firmy ścigają się o pozyskanie w tym segmencie klienta, który – jak wskazują badania rynkowe – pozostaje zwykle związany z wybraną firmą ubezpieczeniową na długo – wyjaśnia Agnieszka Poloczek, kierownik Wydziału Ubezpieczeń Majątkowych i Osobowych w Gothaer.

Nie doszło jeszcze do wyczerpującej wojny cenowej, która kosztowała towarzystwa sprzedające komunikacyjne polisy OC 7 miliardów strat w ciągu dziesięciu lat.

– Widać trend spadkowy cen ubezpieczeń nieruchomości. Nie jest to jednak tak drastyczny spadek jak kilka lat temu na rynku ubezpieczeń komunikacyjnych – przyznaje Agnieszka Poloczek.

Powtórka z OC?

Ubezpieczyciele jeszcze nie dopłacają do tych ubezpieczeń, ale branża przyznaje, że istnieje zagrożenie powtórzeniem sytuacji z OC komunikacyjnym.

Ceny polis domów i mieszkań są bardzo zróżnicowane, ale bez problemu można kupić ochronę za niewielką sumę. W Warszawie za kompleksową ochronę mieszkania własnościowego o powierzchni 60 mkw., wybudowanego w 2011 r. można zapłacić już od 279 zł rocznie, w Rzeszowie 307 zł, a w Krakowie – 344 zł – wynika z danych multiagencji Superpolisa Ubezpieczenia. Najdroższa polisa dla mieszkania o tych parametrach to w Warszawie 699 zł, a w Krakowie oraz Rzeszowie – 889 zł.

Wysokie prowizje

Ubezpieczyciele chętnie i skutecznie sprzedają polisy mieszkaniowe. Obecnie ubezpieczonych jest ponad 70 proc. nieruchomości w Polsce. W 2010 roku było to zaledwie 50 proc. Z danych Komisji Nadzoru Finansowego wynika, że liczba czynnych polis mieszkań i domków letniskowych wyniosła 10,8 mln na koniec 2016 roku. Ubezpieczyciele zebrali 1,23 mld zł składki przypisanej, o prawie 6 proc. więcej niż przed rokiem.

Agenci sprzedają polisy domów i mieszkań z dużym zapałem, gdyż prowizje sięgają tam nawet 40 proc. (w komunikacji prowizje są o połowę niższe), a Polacy najczęściej kupują polisy przez agentów.

Jak wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie Axa, najchętniej wybierana metodą zakupu polis jest kontakt z agentem (72 proc. badanych), a tylko 11 proc. ubezpiecza nieruchomości przez internet.

Tanie ubezpieczenia przy wysokich prowizjach oznaczają, że na zapewnienie ochrony dla klienta pozostaje niewiele pieniędzy. Tymczasem polisy mieszkaniowe przeważnie zapewniają szeroki zakres ochrony, a klienci rzadko skarżą się na nie do rzecznika finansowego. Zdaniem ekspertów ceny odzwierciedlają to, co znajduje się w produkcie, a oferta produktowa jest bardzo różna.

Tanie rozliczenie na kosztorys

Szkody w ubezpieczeniach domów i mieszkań przeważnie można likwidować na dwa sposoby: albo na podstawie kosztorysu sporządzonego przez ubezpieczyciela albo na podstawie przedłożonych rachunków.

W przypadku ubezpieczeń nieruchomości często dochodzi do niewielkich szkód zalaniowych. Właściciel mieszkania nie chce w takich sytuacjach umawiać ekipy remontowej, tylko czeka z pomalowaniem sufitu do najbliższego remontu i zadowala się wyliczoną przez ubezpieczyciela niższą kwotą, ceniąc sobie to, że dostaje ją od ręki. Jak nieoficjalnie przyznają ubezpieczyciele, taki sposób likwidacji szkód jest powszechny i zadowolone są z niego obie strony, mimo że przy likwidacji szkody na podstawie rachunków klient mógłby otrzymać sporo wyższe odszkodowanie. Doświadczenia towarzystw potwierdzają, że szczególnie w przypadku drobnych szkód dla klientów najważniejsza jest szybkość likwidacji, a nie wysokość wypłaconego odszkodowania.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA