fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ubezpieczenia

Pandemia podbija popyt na polisy zdrowotne

Bloomberg
Ubezpieczenie zdrowotne ma już ponad 3,1 mln osób, o 10,6 proc. więcej niż rok wcześniej – wynika z danych Polskiej Izby Ubezpieczeń za III kw. 2020 r.

Pomimo kryzysu związanego z pandemią koronawirusa, wzrostu obaw o utratę pracy i zamknięcie firm w związku z lockdownem, nie rezygnujemy z ubezpieczeń zdrowotnych.

Liczy się szybki dostęp

– Prywatne ubezpieczenia stały się ważnym elementem ochrony zdrowia dla Polaków, ponieważ zapewniają szybki dostęp do wysokiej jakości opieki medycznej. Pomimo niepewności wywołanej spowolnieniem gospodarczym pracodawcy nie rezygnują z polis zdrowotnych. Co więcej, kolejne firmy decydują się na zakup takiego ubezpieczenia w ramach benefitów pracowniczych. Ponadto, zwiększyła się liczba posiadaczy indywidualnych polis zdrowotnych. Wzrost jest tu prawie trzykrotnie wyższy niż w przypadku ubezpieczeń grupowych – komentuje Dorota M. Fal, doradca zarządu PIU.

Jej zdaniem wpływ na to może mieć trudna sytuacja w publicznej opiece zdrowotnej, obciążonej walką z Covid-19. W zeszłym roku duża część opieki medycznej była świadczona zdalnie. Szczególnie w początkowej fazie pandemii bardzo wielu pacjentów korzystało z e-konsultacji z lekarzami. PIU wylicza, że ubezpieczyciele rozszerzyli w związku z tym zakres usług telemedycznych, wzmocniona została obsługa w call center, a dodatkowo pacjenci oraz lekarze zyskali lepszy dostęp do wyników badań przekazywanych zdalnie.

– Oferta zakładów ubezpieczeń została w wielu przypadkach wzbogacona także o usługi podstawowej opieki zdrowotnej. Przed wybuchem pandemii dla ubezpieczonych ważny był przede wszystkim dostęp do specjalistów. W sytuacji epidemicznej wzrosło natomiast zainteresowanie konsultacjami z internistami i pediatrami – mówi Dorota M. Fal. – Wiele firm ubezpieczeniowych włączyło też w zakres polisy opiekę psychologa, ponieważ w warunkach izolacji, wprowadzonych obostrzeń i dużej niepewności gospodarczej zwiększyło się zapotrzebowanie na usługi psychologiczne. Dodatkowo ubezpieczyciele zaoferowali organizację testów na Covid-19 – dodaje.

PIU zwraca uwagę, że w III kwartale 2020 r. wielu Polaków wróciło do wizyt stacjonarnych, co przełożyło się na wzrost ogólnej liczby badań i konsultacji medycznych. Wracają też powoli badania profilaktyczne. – Telemedycyna nadal cieszy się jednak dużą popularnością, a wizyty zdalne pozostaną w ofercie ubezpieczycieli na stałe – prognozuje Polska Izba Ubezpieczeń.

Obawy o zdrowie

Wzrost zainteresowania ubezpieczeniami zdrowotnymi potwierdziło też zeszłoroczne badanie przeprowadzone przez ARC Rynek i Opinia na zlecenie firmy ubezpieczeniowej ERGO Hestia. Pokazało, że pandemia obudziła liczne niepokoje związane ze zdrowiem oraz bezpieczeństwem finansowym. Z badania wynika, że najczęściej boimy się poważnej choroby (70 proc.) oraz braku pracy (61 proc.). Obawy te skłaniają nas do większej ostrożności. Blisko połowa ankietowanych (46 proc.) przyznała, że rozważała lub zdecydowała się na zakup polisy na życie i zdrowie.

Ale liczba osób, które posiadają prywatne ubezpieczenia zdrowotne, rośnie dynamicznie od kilku lat. W 2017 r. miało je niespełna 2,3 mln osób, w 2018 r. – 2,6 mln, a na koniec zeszłego roku już blisko 3 mln. Na polisy zdrowotne wydajemy coraz więcej – w 2017 r. prawie 685 mln zł, w 2019 r. 821 mln zł, a w 2019 r. niemal 894 mln zł. Na koniec III kw. zeszłego roku liczba posiadaczy polis zdrowotnych wzrosła do 3,1 mln. Wydaliśmy na nie w tym okresie ponad 665 mln zł, o 4,3 proc. więcej niż w tym okresie 2019 r.

Zainteresowanie polisami od lat napędza niewydolność publicznej służby zdrowia. Pandemia wzmocniła ten trend.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA