fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ubezpieczenia i odszkodowania

Polisa OC nie obejmuje szkód spowodowanych przez pojazdy pracujące jak maszyny - wyrok TSUE

123RF
Szkody pojazdów używanych jako maszyny w gospodarstwie lub na budowie nie są refundowane z obowiązkowego OC komunikacyjnego.

To sedno najnowszego wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE, który musi być uwzględniany w całej Unii do tzw. likwidacji szkód powypadkowych spowodowanych przez pojazdy pracujące jak maszyny.

Wniosek dla właścicieli takich maszyn jest następujący: zadbajcie o dodatkowe ubezpieczenie OC.

Pojazd na polu

Do TSUE zwrócił się portugalski sąd apelacyjny, który rozpatruje pozew o zadośćuczynienie wdowca po Marii Alves. Kobieta, pracując w winnicy, poniosła śmierć zmiażdżona przez ciągnik. Zsunął się on z drogi gruntowej na zboczu, gdzie stał z włączonym silnikiem, napędzając opryskiwacz. Sąd portugalski wiedział oczywiście, że TSUE definiuje szeroko pojęcie ruchu pojazdów na użytek ubezpieczenia OC komunikacyjnego oraz że obejmuje ono każde korzystanie z pojazdu zgodne z normalnym przeznaczeniem. Pytanie było takie, czy obejmuje też wykorzystanie – w tym wypadku traktora – jako maszyny, bez wprawiania go w ruch.

Trybunał orzekł, że pojęcie „ruch pojazdów" nie obejmuje sytuacji, kiedy pojazd był wykorzystywany w czasie wypadku jako narzędzie pracy – w omawianej sprawie byłby to ciągnik rolniczy – lecz jako generator siły napędowej do opryskiwacza.

Specjaliści od ubezpieczeń nie mają wątpliwości, że tego typu szkody, nieobjęte OC komunikacyjnym, będą z zasady wchodzić w zakres obowiązkowego ubezpieczenia OC rolnika albo dobrowolnego OC przedsiębiorcy, o ile odpowiedzialny za maszynę będzie chciał je mieć.

Nie ta polisa

Co się tyczy OC rolniczego, to jest ono przez polskie sądy ujmowane szeroko. Z ubezpieczenia rolniczego mogą korzystać np. także dorywczo pracujący na rzecz gospodarstwa i niekoniecznie w jego granicach – tak orzekł w niedawnym wyroku SN (II CSK 806/16). Chodziło tam o nastolatków, którzy żądali od firmy ubezpieczeniowej zadośćuczynienia za cierpienia na skutek śmierci ich matki. Była ona rolniczką. Poniosła śmierć, pomagając przy ścinaniu piłą mechaniczną drzewa przez ich ojca, który przyjechał na weekend z Niemiec, gdzie na stałe pracował. – Ważne, aby był związek między prowadzeniem gospodarstwa a wypadkiem – powiedział sędzia SN Mirosław Bączyk, uzasadniając to orzeczenie.

Z kolei w sprawie o rentę dla chłopca, który doznał bardzo ciężkich obrażeń po tym, jak wpadł do basenu na terenie gospodarstwa, gdzie jego matka sezonowo pracowała, SN stwierdził, że brak nadzoru rodziców nie zmniejsza odszkodowania z OC rolniczego (akt: V CSK 163/16).

W gorszym położeniu są przedsiębiorcy, którzy poza niektórymi branżami, np. ochrona ludzi i mienia, nie mają obowiązkowego OC. Wyrok TSUE oznacza dla nich, że jeszcze bardziej wzrośnie znaczenie tego typu umów.

– Orzeczenie TSUE zapewne zmodyfikuje orzecznictwo naszego Sądu Najwyższego, który bardzo szeroko ujmował zakres odpowiedzialności z OC komunikacyjnego – ocenia mec. Tomasz Młynarski z Biura Rzecznika Finansowego. – Zwłaszcza w przypadku przedsiębiorców, którzy nie mają obowiązkowego OC, wzrośnie znaczenie ubezpieczeń dobrowolnych. Na przykład na budowach masowo używa się pojazdów – maszyn: betoniarek, spychaczy, ale problem może dotyczyć także np. śmieciarek. A wypadki są bardzo kosztowane w skutkach.

sygn. akt C - 514/16

Opinia dla "Rz"

Marcin Orlicki, prof. UAM, partner w Kancelarii Sójka Maciak Mataczyński

Trybunał przypomniał sens obowiązkowego OC posiadaczy pojazdów. Chodzi tu o zabezpieczenie interesów poszkodowanych wskutek ich ruchu. Choć ruch pojazdu można rozumieć szeroko, to jednak nie obejmuje tych funkcji, które w sposób oczywisty nie wiążą się z wykorzystywaniem go jako środka transportu. Słusznie TSUE uznał, że ubezpieczyciele nie odpowiadają za szkody związane z wykorzystywaniem pojazdu jako maszyny lub urządzenia o funkcji innej niż transportowa. Wyrok nie tylko rozsądnie ustala zakres odpowiedzialności ubezpieczyciela, ale też pozwala na rozwój rynku ubezpieczeniowego, bo stymuluje popyt na ochronę ubezpieczeniową w zakresie niepokrytym przez obowiązkowe OC pojazdów.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA