fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sztuka

„Utrata równowagi” w Centrum Sztuki Współczesnej

Bartosz
33 artystów uczestniczących w międzynarodowej wystawie „Utrata równowagi” w Centrum Sztuki Współczesnej w Warszawie mówi o stanach niepewności, poczuciu destabilizacji.

To niewątpliwe gorące tematy współczesnego świata, ale ten projekt nie podejmuje ich z publicystycznej, politycznej, czy ekonomicznej perspektywy. Skupia się na badaniu stanów fizycznych i emocjonalnych, poczuciu niepewności i rozchwiania, towarzyszących nam w wielu sytuacjach. Artyści poszukują najtrafniejszej metafory czy symbolu tych zjawisk i badają granice wytrzymałości własnej i widza na stan permanentnego zagrożenia. Potęgują w nas te odczucia, ale zarazem szukają wyjścia, odwołując do refleksji z pogranicza sztuki, kultury filozofii, psychologii.

- Zebraliśmy tu dzieła sztuki, które sprawią, że stracicie równowagę, zakręci się wam w głowie, będziecie mogli doświadczyć tego stanu, ale także zastanowić się, jak te doświadczenia mogą być wykorzystane — mówią kuratorzy Ruth Anderwald, Katrin Bucher Trantow i Leonhard Grond z wiedeńskiej ASP, którzy zrealizowali projekt we współpracy z Instytutem Psychologii w Grazu. Wystawa jest nowym wariantem ekspozycji, prezentowanej wcześniej w Grazu. W Polsce patronuje jej Austriackie Forum Kultury.
Już otwarcie wystawy na Zamku Ujazdowskim odbywało się w przestrzeni niepokojącej — na dziedzińcu ze szklana podłoga i dachem, podwójnie otwierającym się na nieskończoność — nad głową niebo, a pod stopami — mrocznej głęboka studnia, przesłonięta tylko taflą szkła.

A dalej w galerii mamy nagromadzenie prac, które intrygują i kuszą, mimo że potęgują poczucie niepewności i braku równowagi. Najbardziej syntetycznym ujęciem tematu wydaje się wielkoekranowa instalacja wideo „Hire Wire” (Spacer po linie) londyńskiej artystki Catherine Yass. Stajemy w kręgu drapaczy chmur i obserwujemy ekwilibrystyczny spacer człowieka na linie, który stara się nie stracić równowagi, balansując tyczką trzymana w rękach. Artystka wykorzystała filmową dokumentację przejścia słynnego linoskoczka, Didiera Pasquette'a, między wysokościowcami w Glasgow, dziewięćdziesiąt metrów nad ziemią. Zdjęcia zostały zarejestrowane z kilku kamer: wmontowanej w jego kask oraz rozmieszczonych na dachach. Mamy więc iluzjonistyczne wrażenie, że sami stąpamy po linie, którą buja wiatr. Przestrzeń zdaje się wirować, a każdy kolejny chybotliwy krok może za chwilę zacząć spadanie. Zagrożenie jest fizycznie realne, bo to spacer bez zabezpieczeń. A przecież jego bohaterowi udaje się wyjść z tego eksperymentu cało.

Obok z tą instalacją konkuruje na potężnym podwójnym ekranie wideo Bruce Naumana, amerykańskiego pioniera tego gatunku oraz performansu. Obserwujemy na nim jego wysiłki podniesienia leżących trzech kolorowych ołówków, stykających się tylko zaostrzonymi końcami, co jest zadaniem niemożlliwym.

Duńska grupa Superflex (Rasmus Nielsen, Jakob Fenger i Bjornstjerne Christiansen) przykuwa uwagę instalacją „Doniczki z kwiatami Banku Inwestycyjnego” z modeli ikonicznych siedzib największych światowych banków, przekształconych za pomocą drukarki 3-D w kompaktowe doniczki, z których wyrastają kaktusy, zawierające substancję halucynogenne. W ten sposób artyści przyrównują szaleństwo konsumeryzmu i rozwój wielkiej finansjery do działania narkotyków.

Z kolei Ann Veronika Janssens z Brukseli zaprasza widzów do ciasnego pomieszczenia zasnutego gęstą sztuczną białą mgłą, wywołującego poczucie fizycznego zagrożenia i utratę orientacji.

Ale artystom z reguły nie chodzi o pozostawienie nas w stanie destabilizacji. Interesuje ich także kreatywny aspekt tej sytuacji, z której próbują znaleźć wyjście, co stymuluje ich twórczość. Tak jak Ólafura Elíassona, światowej sławy duńskiego artystę, prezentującego „Kompas zaufania”. Ten podwieszony na linie bal drewna, naszpikowany magnesami, sam nieruchomieje w powietrzu, wyznaczając oś północ-południe i wyprowadzając nas ze stanu zagubienia.

Wystawa czynna do 7 stycznia 2018 roku

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA