fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sztuka

Gdzie można znaleźć dzieła sztuki zrabowane Polsce przez III Rzeszę i ZSRR?

„Wniebowzięcie Najświętszej Marii Panny” z kościoła w Szamotułach zrabowano w 1941 r. Fotografia sprzed 1939 r. ze zbiorów konserwatora zabytków w Poznaniu.
materiały prasowe
W muzeach Turkmenistanu oraz Mołdawii odnaleziono dzieła sztuki zrabowane przez Niemców i Sowietów.

Średniowieczne obrazy ołtarzowe: część tryptyku „Wniebowzięcie Najświętszej Marii Panny" z Szamotuł oraz skrzydła tryptyku z kościoła w Mądrem w powiecie średzkim: „Mater Dolorosa" i „Ecce homo", przed kilkoma laty odnalazły się w Muzeum Sztuk Pięknych w stolicy Turkmenistanu Aszchabadzie. Polscy dyplomaci od dawna zabiegają o ich powrót do Polski, ale na razie bezskutecznie.

– Nasi eksperci nie wiedzą nawet, jaki jest ich stan, bo nie mieli możliwości obejrzenia tych obiektów. Wiadomo, że zostały uszkodzone w czasie trzęsienia ziemi w 1948 r., a potem poddane konserwacji. Od pewnego czasu nie są one eksponowane w aszchabadzkim muzeum – mówi „Rzeczpospolitej" dr Monika Kuhnke z Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Obiekty należące do arcydzieł sztuki religijnej z Wielkopolski zostały zrabowane przez Niemców w 1941 r. Trafiły najpierw do Poznania do Kaiser-Friedrich-Museum. W czasie ewakuacji zostały umieszczone w podziemiach Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego. Następnie prawdopodobnie w kopalni soli w Dolnej Saksonii. Tam najpewniej zostały zarekwirowane przez sowieckich żołnierzy i wywiezione do Muzeum Sztuk Pięknych im. Puszkina w Moskwie.

Na początku lat 90. obrazami tymi zainteresowała się dziennikarka „Frankfurter Allgemeine Zeitung" Kerstin Holm, która na terenie byłego Związku Sowieckiego szukała dzieł sztuki zrabowanych Niemcom przez trofiejne brygady. W muzeum w Aszchabadzie zobaczyła obraz ołtarzowy „Wniebowzięcie Najświętszej Marii Panny" z 1521 r. Ówczesny dyrektor muzeum powiedział jej, że w 1945 r. na zlecenie sowieckiego pełnomocnika do spraw sztuki został on przekazany z Muzeum im. Puszkina w Moskwie. W zamian zażądano antycznych wyrobów ze złota i srebra, dywanów i hellenistycznych rzeźb Partów.

Polska od kilku lat domaga się zwrotu tych dzieł sztuki. W 2008 r. Włodzimierz Kalicki pisał na łamach „Gazety Wyborczej", że istnieje szansa na ich powrót w 2009 r. Dotąd jednak nie wróciły.

– Wraz z wnioskiem o zwrot tych obrazów przekazana została stronie turkmeńskiej dokumentacja potwierdzająca ich polską własność od XVIII wieku, a także przedwojenne zdjęcia – mówi „Rzeczpospolitej" dr Monika Kuhnke z MSZ.

Nasi dyplomaci przyznają, że sprawa zwrotu tych dzieł sztuki jest bardzo trudna. Zależy od decyzji politycznej na wysokim szczeblu.

Nie mniej skomplikowana jest sytuacja dzieł odnalezionych przez MSZ w mołdawskim Narodowym Muzeum Sztuki w Kiszyniowie. Mowa o „Scenie mitologicznej z Bachusem" Jacoba Jordaensa, „Święty starzec w białym habicie" Petera van Linta oraz „Niesienie krzyża" Fransa Franckena.

– Obrazy te stanowią dzisiaj jeden z ważnych elementów ekspozycji kolekcji malarstwa zachodnioeuropejskiego w Kiszyniowie. Nie mamy jednak wątpliwości, że pochodzą z Łodzi – dodaje dr Monika Kuhnke.

Z ustaleń historyków sztuki wynika, że obrazy przed wojną były eksponowane w Miejskim Muzeum Historii i Sztuki im. J.K. Bartoszewiczów w Łodzi. Niemcy przewieźli kolekcję do Saksonii, gdzie skrzynie ostemplowane „Łódź" zostały przejęte przez oddziały Armii Czerwonej i wywiezione do Rosji. Później przekazano je do Kiszyniowa.

W ciągu ostatnich pięciu lat Ministerstwo Spraw Zagranicznych odzyskało 15 zabytków o wartości ponad 31 mln zł.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA