fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sztuka

Aukcja Polswiss Art: „Garden party” za milion złotych

Witold Wojtkiewicz, Garden party, 1907 r.
Polswiss ART
Na wtorkowej aukcji Domu Aukcyjnego Polswiss Art pod młotek trafi wiele świetnych dzieł. Co najmniej kilka z nich ma wartość muzealną.

Niezwykle malownicze jest „Garden party" Witolda Wojtkiewicza z 1907 r. Obraz powstał najprawdopodobniej w trakcie pobytu w Paryżu. W trakcie wystawy Grupy Pięciu w Berlinie na początku 1907 r. artysta poznał André Gide'a, który zaproponował mu zorganizowanie w paryskiej Galerie Druet wystawy indywidualnej, która zyskała spory rozgłos.

W „Garden party" widać charakterystyczną dla Wojtkiewicza harmonię tonu, fantazję rysunku oraz grę kolorów. Na tle wieczornego nieba korowód postaci niosących lampiony ujęty jest z właściwą Wojtkiewiczowi subtelną dramaturgią (estymacja 700 tys.–1 milion).

Dla Maksymiliana Gierymskiego szczególne znaczenie miały kompozycje pejzażowo-rodzajowe, ukazujące ojczyste przedmieścia, wioski i miasteczka. Artystę postrzegano jako twórcę pejzażu nowego typu. Do tego cyklu należy obraz z 1873 r. – „Nad Wisłą" (600–700 tys. zł).

Z kręgu twórców monachijskich na uwagę zasługują prace Alfreda Wierusza-Kowalskiego: radosna, zimowa scena weselna „W mroźne popołudnie" (650–800 tys.) oraz rzadko spotykany u Wierusza wczesny, utrzymany w ciemniejszej, impresjonistycznej tonacji „Wyjazd na polowanie o świcie" sprzed 1880 r. (350–450 tys.). Miłośnicy Ecole de Paris zwrócą uwagę na pracę Eugeniusza Zaka „Pijący chłopiec" z 1925 r. (400–600 tys.).

Niesłabnącym zainteresowaniem na rynku cieszą się ostatnio prace Erny Rosenstein. Na aukcji pojawią się wczesna kompozycja „Prześwit" z 1968 r. (150–250 tys.) i „Krajobraz kosmiczny" z 1982 r. (70–90 tys.) wykonany w technice własnej artystki.

Gratką będzie aż pięć prac Henryka Stażewskiego (od 40 tys. do 650 tys.) – od wczesnych, rzadkich prac z 1956 r., poprzez najbardziej poszukiwaną pracę reliefową z użyciem blachy miedzianej z 1965 r., po piękne kolorystycznie prace z lat 70., cieszące się niesłabnącym zainteresowaniem kolekcjonerów. Op-art reprezentują prace Wojciecha Fangora: niezwykle energetyczne koło „M30" z 1971 r. (900–1200 tys.) oraz wczesna „Black and pink" z 1960 r.(750–950 tys.).

Sporym zaskoczeniem mogą być dwa niezwykłej klasy portrety kobiece wykonane przez Romana Opałkę w latach 50. XX wieku. Estymacja ceny każdego wynosi (90–130 tys.). Trudno też pominąć dwie prace Meli Muter. Pierwsza to „Port w Collioure" (250–350 tys), druga – podwójna to „W oborze" oraz „Dziewczynka z misą jabłek" (190–250 tys.).

Warto wspomnieć o „Chrystusie w świątyni" Maurycego Gottlieba (180–250 tys). Obraz przypisać należy do cyklu dzieł z życia Chrystusa, do którego prace przygotowawcze rozpoczął Gottlieb pod koniec lat 70. XIX wieku. Przed śmiercią zaczął malować „Chrystusa przed sądem" i „Chrystusa nauczającego w Kafarnaum" (obydwa nieukończone), inne pozostały w szkicach, większość z nich uznaje się za zaginione.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA