Sztuka

USA i Włochy walczą o posąg. "Wiedzieli, że został przemycony"

Wikimedia Commons, Domena Publiczna
Włoski sąd najwyższy orzekł, że Muzeum Getty’ego w Los Angeles musi zwrócić 2000-letni posąg z brązu, który kupił za prawie 4 miliony dolarów w 1977 roku. Chodzi o rzeźbę Atleta z Fano, autorstwa greckiego artysty Lizypa, która została odkryta przez rybaków z Pesaro w 1964 roku.

Jak informuje „The Guardian”, muzeum zaznaczyło jednak, że będzie bronić swojego "prawa" do starożytnego greckiego posągu.

Włosi od dawna utrzymywali, że posąg został nielegalnie przemycony z ich kraju. O zwrot dzieła prosili po raz pierwszy w 1989 roku.

 

Po 11-letniej batalii, sąd odrzucił jednak apelację Muzeum Getty’ego. Prokurator Pesaro, Silvia Cecchi powiedziała włoskim mediom, że orzeczenie sądu najwyższego jest "ostatnim słowem włoskiego wymiaru sprawiedliwości" w tej sprawie oraz, że posąg Lizypa "musi zostać zwrócony".

Minister kultury Alberto Bonisoli wezwał władze USA do szybkiego działania. - Cieszę się, że proces sądowy w końcu się zakończył i uznano prawo do odzyskania niezwykle ważnej części dziedzictwa naszego kraju - podkreślił.

Wcześniej do prezydenta USA Donalda Trumpa, krytyk sztuki Vittorio Sgarbi napisał list, w którym wezwał go do zwrotu dzieła sztuki. Muzeum twierdziło jednak, że posąg został odkryty na wodach międzynarodowych i wskazało, że został on nabyty przez placówkę dziewięć lat po tym, jak włoski sąd najwyższy uznał, że nie ma dowodów na to, że posąg należał do Włoch.

- Sąd nie przedstawił żadnego pisemnego uzasadnienia swojej decyzji - powiedziała w oświadczeniu Lisa Lapin, wiceprezes Muzeum J Paula Getty’ego. - Posąg nie jest i nigdy nie był częścią włoskiego dziedzictwa kulturowego. Przypadkowe odkrycie przez włoskich obywateli nie czyni z posągu obiektu włoskiego. Został znaleziony poza terytorium jakiegokolwiek nowoczesnego państwa i był zanurzony w morzu przez dwa tysiące lat, ma tylko przelotne i przypadkowe połączenie z Włochami - zaznaczyła. 

Eksperci jednak to kwestionują, gdyż rybacy, którzy znaleźli posąg, sprzedali go w miejscowości Fano (mieście w prowincji Pesaro) włoskiemu handlarzowi dzieł sztuki, Giacomo Barbettiemu. Mężczyzna przechowywał dzieło w domu swojego ojca, zanim przeniesiono je do Umbrii w 1965 roku, gdzie ostatecznie zostało sprzedane mężczyźnie z Mediolanu. Zanim rzeźba została kupiona przez muzeum, wielokrotnie zmieniała właścicieli. - Miejsce, w którym po raz pierwszy go odkryto, czy to na wodach Włoch, czy na wodach międzynarodowych, jest punktem spornym - powiedział profesor sztuki Noah Charney.

Tristano Tonnini, prawnik Le Cento Citta, stowarzyszenia walczącego o powrót statuy do Włoch, powiedział, że jest przekonany, że muzeum Getty'ego "zawsze wiedziało, że kupuje przemycany i nielegalnie wywieziony artefakt".

Statua jest jedną z najpopularniejszych prac w Muzeum J Paula Getty’ego w Los Angeles. Placówka zapłaciła za w 1977 roku prawie 4 miliony dolarów. 

Źródło: The Guardian

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL