fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sztuka

Nieznane wędrówki impresjonistów

?James Tissot, Bal na pokładzie, ok. 1874
David Lambert/Petit Palais
Zaskakująca wystawa Petit Palais w Paryżu przypomina o artystach francuskich na wygnaniu w Londynie.

Korespondencja z Paryża

Tytuł wystawy otwartej zdaje się obiecywać zwiedzającym, że po raz kolejny będą mogli kontemplować obrazy tak lubianych impresjonistów, tym razem namalowane w stolicy brytyjskiego imperium końca XIX wieku. Nic bardziej mylnego!

Nawiązując do słynnego obrazu René Magritte’a „Zdrada obrazu”, w którym belgijski malarz oznajmia: „To nie jest fajka”, paryska ekspozycja powinna być zatytułowana: „To nie jest wystawa impresjonizmu”. W rzeczywistości prezentuje twórczość francuskich artystów, którzy w momencie wybuchu wojny francusko-pruskiej w 1870 roku zdecydowali się na emigrację do Anglii.

Zamożni Brytyjczycy

Byli wśród nich impresjoniści, jak Camille Pissarro czy Claude Monet, ale też symboliści, jak Gustave Doré, czy rzeźbiarze: klasycyzujący Carpeaux lub flirtujący z impresjonizmem Rodin. Motywy, którymi się kierowali, były dwojakie: sytuacja polityczna we Francji nie wróżyła dobrej przyszłości, a Imperium Brytyjskie końca XIX wieku stawało się coraz zamożniejsze, a rynek sztuki w Londynie był zdecydowanie lepiej rozwinięty niż nad Sekwaną.

Nawet pierwszy prawdziwy marszand francuski Paul Durand-Ruel, wielbiciel i przyjaciel impresjonistów, zdecydował się w tym czasie na otwarcie lokalu nad Tamizą. Udało mu się utrzymać galerię, dzięki czemu stała się ona pierwszym miejscem poza granicami Francji skutecznie promującym nowe tendencje w malarstwie.

Pomijając nieuzasadniony tytuł pokazu, który zdaje się być wabikiem dla zwiedzających, wystawa jest godna polecenia ze względu na interesującą selekcję zaprezentowanych dzieł. Większość z nich została wypożyczona z instytucji w Londynie (Tate Britain, Victoria & Albert Museum, National Gallery) oraz amerykańskich (Brooklyn Museum, Art Institute w Chicago oraz Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku). Pokaz uzupełniono kilkoma obrazami i rzeźbami pochodzącymi z Muzeum d’Orsay.

Tissot odkryty

O ile w większości przypadków pokazane są dzieła Francuzów, trudno jest pominąć obecność malarzy angielskich, takich jak Edward Burne-Jones czy Lawrence Alma-Tadema czy Osiadli w Londynie Amerykann James Whistler. Niemniej to nie oni wzbudzają największe zainteresowanie publiczności. Niekwestionowanymi gwiazdami są James Tissot oraz Claude Monet.

Pierwszy w rzeczywistości nazywał się Jacques-Joseph Tissot, ale jego wrażliwe kolorystycznie malarstwo podparte umiejętnościami rysunkowymi zdołało na tyle zauroczyć Anglików, że w krótkim czasie otrzymał obywatelstwo brytyjskie i zmuszony był dopasować się do miejscowych wymagań. W przeciwieństwie do niego Monet bardzo szybko opuścił Londyn, by powrócić do Francji. Jego malarstwo podbiło serca londyńczyków w wyniku starań Paula Duranda-Ruela wiele lat później.

Wystawa pozwala na odkrycie znakomitych płócien Jamesa Tissota, zaniedbywanego przez podręczniki historii sztuki. Ten wrażliwy kolorysta oraz doskonały rysownik w swojej twórczości znakomicie przekazuje tendencje swojej epoki. Można śmiało zaryzykować twierdzenie, że jego obrazy ilustrują fazę przejściową między malarstwem klasycznym w typie Dominique’a Ingresa a impresjonizmem. Obraz „Bal na moście” w sposobie prezentowania ludzkich sylwetek bliski jest malarstwu Edouarda Maneta, ale zapowiada też złożone kompozycje Augusta Renoira, takie jak „Bal w Moulin de la Galette”.

Inną perłą wystawy jest cykl Claude’a Moneta pokazujący Parlament w Londynie o różnych porach dnia i roku. Płótna te zapowiadają mistrzowską serię 30 obrazów prezentujących katedrę w Rouen namalowanych przez najsłynniejszego impresjonistę pod koniec XIX wieku.

Impresjoniści w Londynie. Artyści francuscy na wygnaniu w Londynie, 1870–1904, Petit Palais, wystawa otwarta do 14 października

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA