fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sylwetki

Christine Lagarde. Żelazna dama europejskich finansów

Christine Lagarde ma bogate doświadczenie w instytucjach finansowych
AFP
Christine Lagarde była w przeszłości szefem dużej amerykańskiej kancelarii prawnej i ministrem handlu, rolnictwa, gospodarki i finansów Francji. Właśnie zawiesiła swoją funkcję dyrektor generalnej Międzynarodowego Funduszu Walutowego.

Jej druga kadencja w funduszu wygasa w 2021 roku i 63-letnia dzisiaj Lagarde nie ma szans na kolejną, ponieważ szef MFW nie może mieć ukończonych 65 lat. Teraz została nominowana na stanowisko prezesa Europejskiego Banku Centralnego, obok amerykańskiej Rezerwy Federalnej najpotężniejszego regulatora finansowego na świecie.

Jej wybór był jednak zaskoczeniem. Ona sama zapewniała, że nie ubiega się o to stanowisko, a kontrkandydatami do prezesury byli prezes Bundesbanku Jens Wiedemann i szef Banque de France François Villeroy de Galhau. Wiadomo, że ten wybór oznacza kontynuację polityki pieniężnej jej poprzednika, Mario Draghiego, który był zwolennikiem pobudzania gospodarki tanim pieniądzem . – Bardzo potrzebujemy dzisiaj dalszego prowadzenia polityki Draghiego, a zwłaszcza reaktywowania stymulacji gospodarki – mówi w Bloomberg TV John Normand, zarządzający funduszami inwestycyjnymi JPMorgan. – Dlatego wybitny polityk jest mile widziany na tym stanowisku, chociaż z pewnością będzie musiał się wykazać wybitnymi umiejętnościami.

Christine Lagarde jest gruntownie wykształcona, nie jest jednak ekonomistką, ale prawniczką – co jej wytykają krytycy. Tyle że dzisiaj prezesem Rezerwy Federalnej również nie jest ekonomista, tylko prawnik, Jerome Powell. Zrobiła magisterium z prawa i literatury angielskiej w paryskim Instytucie Studiów Politycznych (IEP), a potem dodatkowo dyplom z prawa pracy. Trenowała również pływanie symultaniczne, co jak wielokrotnie podkreślała, nauczyło ją pracy w zespole. Zanim zaczęła pracę w 1981 roku w paryskim oddziale amerykańskiej kancelarii prawnej Baker & McKenzie, wykładała prawo w Paris-X Law School. W 1995 roku została wybrana do zarządu Baker & McKenzie, dziesięć lat później została prezesem firmy. Pozostała na tym stanowisku rok do czasu, kiedy prezydent Nicolas Sarkozy zaoferował jej stanowisko ministra handlu. W kolejnych rządach, już François Fillona, obejmowała teki w resortach finansów, gospodarki, a nawet rolnictwa.

Lagarde zwraca uwagę swoją elegancją. Wysoka, szczupła, z doskonale przyciętymi siwymi włosami, zawsze nienagannie ubrana w kostiumy Chanel. Ta elegancja jednak może zmylić, bo potrafi wypowiedzieć się naprawdę brutalnie. Kiedy dotarła do niej informacja, że Osama bin Laden został zabity, powiedziała: – To wspaniała wiadomość. Dzięki temu w Stanach Zjednoczonych wzrośnie popyt wewnętrzny, co da impuls do wzrostu PKB.

W obydwóch konkursach na stanowisko dyrektora generalnego MFW murem za nią stały nie tylko Europa i USA, ale także kraje rozwijające się. I bardzo lubiły ją banki, bo Lagarde jest zaciekłym przeciwnikiem restrukturyzacji greckiego długu i zawsze twardo podkreśla, że Grecja musi oddać wszystko, co pożyczyła. Jest także przeciwnikiem ostrych regulacji w sektorze bankowym, bo jej zdaniem doprowadzą one do ucieczki kapitału.

W czasie apogeum greckiego kryzysu zadłużeniowego przylgnęło do niej określenie żelazna dama finansów. Bankom bardzo pomogła w czasie kryzysu lat 2008–2009. Pomogła także Argentynie, kiedy prowadziła negocjacje w sprawie wartego 57 mld dolarów pakietu pomocowego dla tego kraju. Tym samym udało jej się zapobiec rozlaniu po świecie kolejnego kryzysu finansowego.

Znana jest również ze swoich zdolności negocjacyjnych. Podczas szczytów G7, G8 i G20 pełniła funkcję „szerpy", który uzgadnia teksty komunikatów, i zawsze potrafiła postawić na swoim. To znaczy doprowadzała do takiego rozwiązania, które satysfakcjonowało prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy'ego, a potem François Fillona.

Mało kto jednak zwraca uwagę, że Christine Lagarde rządziła w MFW twardą ręką, ma niespotykane zdolności negocjacyjne i w swojej karierze zawodowej nie miała ani jednego potknięcia. Bo korzystnie dla niej zakończyła się sprawa byłego ministra i francuskiego biznesmena Bernarda Tapiego, któremu państwo francuskie brutalnie odebrało pieniądze, a potem sąd nakazał oddanie mu 403 mln euro, co pani Lagarde jako minister finansów wykonała. Jednakże socjaliści, którzy przejęli władzę po Nicolasie Sarkozym, koniecznie chcieli zobaczyć panią Lagarde na ławie oskarżonych, robili pokazówki, ściągając już ówczesną szefową MFW na rozprawy. Ostatecznie pani Lagarde nie udowodniono sprzeniewierzenia państwowych pieniędzy.

Przedwczesne odejście Christine Lagarde z zarządzającej MFW otworzy kolejny wyścig kandydatów gotowych do zajęcia jej stanowiska. Według niepisanej umowy między Stanami Zjednoczonymi a Europą szefami MFW są zazwyczaj Francuzi, a w każdym razie Europejczycy. Natomiast prezesami Banku Światowego – Amerykanie. Jak będzie tym razem ? Coraz częściej słychać, że powinien to być ktoś spoza amerykańsko-francusko-europejskiego układu. Ale jest oczywiste, że administracja Donalda Trumpa nie dopuści, żeby szefem MFW mógł zostać np. Chińczyk.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA