fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Mateusz Kijowski: Nie zajmuję się walką o władzę

Fotorzepa
Chcemy patrzeć na ręce każdej partii, która będzie rządziła w Polsce – deklaruje lider KOD Mateusz Kijowski

„Rzeczpospolita" jako jedyna polska gazeta zaczęła współpracę z Facebookiem przy okazji wyborów parlamentarnych w 2015 r. Tym razem czytelnicy zadawali pytania Mateuszowi Kijowskiemu. Każdy użytkownik FB mógł wziąć udział w sesji Q&A (questions and answers, z ang. pytania i odpowiedzi) na facebookowej stronie naszej gazety. Większość pytań nie pochodzi od dziennikarzy „Rzeczpospolitej", lecz od internautów. Poniżej zapis dyskusji.

Łukasz Oo: Dlaczego działa pan wbrew interesom naszego kraju i podburza ludzi przeciwko demokratycznie wybranej władzy?

Mateusz Kijowski, lider Komitetu Obrony Demokracji: Szanujemy wynik wyborów. Nie chcemy obalać rządu ani walczyć z większością parlamentarną. Domagamy się jedynie przestrzegania prawa przez rządzących. Jeżeli oni nie przestrzegają prawa, jak mogą oczekiwać tego od obywateli?

Wiesława Kwiecień: Kto pana wynajął? Platforma, Nowoczesna czy obie te partie? Nie broni pan dobra zwykłych Polaków, tylko partii politycznych.

Nikt mnie nie wynajął. KOD powstał spontanicznie. W ciągu trzech dni ponad 30 tys. ludzi dołączyło do idei Komitetu Obrony Demokracji. Ludzi zachęcił nasz manifest umieszczony na Facebooku.

Michał Glomb: Co tak naprawdę chce zrobić KOD? Tylko proszę nie odpowiadać, że „przywrócić demokrację", bo to ogólnik.

Doprowadzić do zaprzysiężenia trzech sędziów TK oraz do opublikowania wyroku TK z 9 marca. To absolutna podstawa. Bez tego nie będzie w Polsce demokracji. Konstytucji trzeba przestrzegać.

Robert Szcześniak: Jakie działania zostaną podjęte, aby dać politykom PiS do zrozumienia, że przekroczyli swoje kompetencje i psują państwo polskie? Czy można też liczyć na KOD w sprawie obrony modernizacji armii, która będzie ofiarą tworzonej nowej formacji obrony terytorialnej?

KOD z całą pewnością nie podejmie działań przemocowych ani siłowych. Natomiast możemy mówić coraz głośniej i coraz wyraziściej. Musimy jednak być gotowi na długą drogę. Co do modernizacji armii, to jest to zadanie dla rządu i KOD nie ma nic do tego. Chyba że rząd będzie łamał prawo.

Michał Pańszczyk: Czy nie ma pan obaw, że z biegiem czasu społeczeństwo wpadnie w stan obojętności wobec autorytarnych zapędów PiS?

Nie obawiam się. Działacze KOD podjęli aktywne działania u podstaw. To buduje społeczeństwo obywatelskie, angażuje ludzi i daje nadzieję. W ten sposób podtrzymywany jest zapał, chociaż jest to mało widoczne. Ale znacznie bardziej trwałe.

Przemysław Piotr: Dlaczego pan nie rozliczy poprzedniej władzy PO z niewykonanych 48 wyroków TK?

Nie zajmuję się rozliczaniem kogokolwiek z czegokolwiek. Domagam się przestrzegania prawa przez rządzących. Obecnych i przyszłych. KOD będzie patrzył każdej kolejnej władzy na ręce tak samo jak obecnej.

Mateusz Halamus: Dlaczego KOD nie bronił naszych pieniędzy z OFE, które to nam zabrano?

Ponieważ to nie jest zadaniem dla KOD. To rozstrzygnięcie polityczne, nie systemowe. KOD zajmuje się zasadami demokratycznego państwa prawa, nie programami politycznymi.

Hubert Kozieł: Organizował pan demonstracje w obronie dobrego samopoczucia wyjątkowo szkodliwego agenta SB o pseudonimie Bolek. Gdyby spotkał się pan z ofiarami jego donosów, ludźmi, którym Wałęsa złamał życie, co by pan im powiedział?

Organizowałem demonstrację w obronie naszej historii i dumy narodowej. Cały naród pod wodzą Lecha Wałęsy wywalczył wolność. Próba udowadniania, że to SB doprowadziło do wolności, jest dla Polaków obraźliwa.

Kamil Janczarek: Czemu ma służyć buntowanie ludzi? Czy dzięki swoim działaniom liczy pan na zarobienie pieniędzy? Może chodzi o sławę?

A kto buntuje ludzi? Bo do KOD przychodzą już zbuntowani.

Piotr Gołacki: Zarzuca się panu brak troski o własne dzieci. Nie wiem, czy to prawda, że nie płaci pan alimentów, ale... proszę wybaczyć, stał się pan osobą publiczną i chciałbym to wiedzieć.

Ci, którzy mi to zarzucają, nie wiedzą nic o moich dzieciach ani o ich sytuacji. Nie wiedzą, ile ich jest, ile mają lat, gdzie pracują, ile zarabiają. To zwykła nagonka, która służy zdyskredytowaniu mnie, a nie trosce o dzieci. Nie warto się tym zajmować.

Andrzej Busz: Polska może stać się suwerennym, mocnym gospodarczo, „bezaferowym" państwem. Obecny rząd walczy o polską rację stanu. Jak wobec tego zdefiniowałby pan „demokrację", której bronicie?

Podstawą jest trójpodział władzy. Sytuacja, w której władza ustawodawcza i wykonawcza są sterowane z centrali partyjnej i razem dokonują zamachu na władzę sądowniczą, jest zamachem na podstawową monteskiuszowską zasadę demokracji.

Adam Julian Rusek: Jesteście za obroną demokracji, a sprzeciwiacie się demokratycznie wybranemu rządowi. Jaka tu logika? Jedno zaprzecza drugiemu.

Nie sprzeciwiamy się demokratycznie wybranemu rządowi. Sprzeciwiamy się łamaniu prawa przez przedstawicieli władzy. PiS dostał mandat do zmieniania polityki, a nie ustrojowych podstaw systemu demokratycznego.

Łukasz Małyszko: Z czego pan sfinansował swoją pierwszą inicjatywę KOD? I proszę nie farmazonić, że z datków. Pierwszego dnia dysponował pan już pełnym zapleczem gadżetów, naklejek, cukierków itp. To wszystko kosztuje niemałe pieniądze.

Na początku ludzie przyszli i się zrzucali osobiście. Drukowali flagi, ulotki, kamizelki.

Sprawozdania finansowe są publikowane na naszej stronie internetowej: www.komitetobronydemokracji.pl

Marcin Trzebicki: Czy ma pan lub KOD jakąś wizję polityków niepisowskich, którzy mogliby stanąć do walki o fotel prezydencki w następnych wyborach?

Nie zajmuję się walką o władzę. Na razie nie ma w ogóle takiej kwestii zresztą. Wybory za ponad cztery lata.

Michał Duda: Artykuł czwarty konstytucji mówi, że suwerenem Polski jest naród. Czemu więc pan jedzie za granicę na skargę do np. europarlamentu?

Jesteśmy członkiem Wspólnoty Europejskiej i możemy prosić o wsparcie. Nie skarżymy. Główną treścią moich rozmów z partnerami zagranicznymi była zawsze prośba o to, żeby nas nie karali, tylko próbowali zrozumieć i współpracować. Nieodpowiedzialne działania rządu narażają nas na konsekwencje prawne.

Prezes Baron Michał Szpądrowski: Czy mógłby pan powiedzieć dokładnie, na jakie cele poszły pieniądze z organizowanej przez was zbiórki do puszek? Czy w tych celach jest również pana wycieczka do USA?

Rozliczenia są przedstawiane w MSWiA zgodnie z zasadami zbiórek publicznych. Tak, wyjazd delegacji KOD do USA mieści się w celach zbiórki.

Andrzej Jędrzejewski: Z kim konkretnie spośród prominentnych polityków amerykańskich spotkał się pan podczas wizyty w USA? Poproszę o choćby trzy nazwiska.

Nazwisk z głowy nie pamiętam, tak żeby nie przekręcić, poza Zbigniewem Brzezińskim oczywiście. Dyrektorzy biur w Departamencie Stanu, urzędnicy odpowiedzialni za relacje z Polską i z Europą. Oczywiście nie spotykałem się z prominentnymi politykami, ponieważ sam nie jestem politykiem.

Dawid Piotrowski: Z czego pan się utrzymuje, płaci alimenty, opłaca mieszkanie w Warszawie, skoro nie pracuje?

A skąd wiedza, że nie pracuję? I skąd pomysł, że mieszkam w Warszawie? Po co stawiać tezy, jak się nie wie?

Pe Korycki: Dlaczego KOD nie kieruje się zasadami demokracji w swojej własnej organizacji?

Komitet Obrony Demokracji jest organizacją w fazie tworzenia. Szykujemy się do demokratycznych wyborów. Wymaga to jednak określenia, kto jest uprawnionym do głosowania. Dopóki to nie jest ustalone, nie da się demokratycznie głosować. Jednak organizacja jest tworzona przez tysiące zaangażowanych działaczy i tylko niektórzy, najczęściej ci, którzy sami nie działają, zarzucają braki w demokracji. Decyzje są podejmowane w szerokich gronach, jest duża autonomia regionów.

Wiesław Leopold Kupny: Co dalej będzie z ruchem? Jakie macie plany? Szkoda zaprzepaścić taką ilość popierających i tak samo myślących.

KOD nigdy nie będzie partią. Naszym zadaniem jest budowa społeczeństwa obywatelskiego. Będziemy patrzyć na ręce każdej władzy, a jednocześnie będziemy się wzajemnie uczyć, jak być świadomymi obywatelami. Znać swoje prawa i swoje obowiązki. Umieć wpływać na rzeczywistość. Wzajemnie się słuchać i szukać kompromisu. Szanować swoje różne poglądy i współpracować mimo różnych postaw życiowych.

Arkadiusz Szymczyk: Jakie jest pana stanowisko ws. uchodźców?

KOD nie zajmuje stanowiska w szczegółowych kwestiach politycznych. Ja osobiście uważam, że nie wolno odmawiać pomocy potrzebującym. Kieruję się zaleceniami papieża Franciszka i polskiego episkopatu, które akurat w tym obszarze są jednoznaczne i czytelne.

—oprac. ast

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA