fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Coraz więcej rowerzystów ginie na drogach

Pixabay
Kierujący jednośladami to grupa użytkowników dróg, których bezpieczeństwo najbardziej się popsuło. Zginęło ich aż o 66 więcej.

Według danych Komendy Głównej Policji w 2018 roku w porównaniu z rokiem poprzednim było mniej wypadków drogowych, mniej rannych i ciężko rannych. Z opublikowanego pod koniec marca raportu o wypadkach w 2018 roku wynika, że wzrosła za to liczba ofiar. W 2018 roku było ich 2862, czyli o 31 więcej niż w 2017 roku.

Powód? Za ten wzrost głównie odpowiadają rowerzyści, którzy mają za sobą wyjątkowo zły rok. W 2018 roku zginęło ich 286, aż o 66 więcej niż w 2017 roku.

Analizę, z której wynikają alarmujące wnioski dotyczące bezpieczeństwa kierujących jednośladami, opublikował portal o ruchu drogowym BRD24.pl. Zauważył, że w 2018 roku zwiększyła się też liczba ciężko rannych rowerzystów (o 227) i lekko rannych (o 206). Ogólnie w ubiegłym roku rowerzyści uczestniczyli w 4712 wypadkach, a ta liczba w porównaniu z 2017 rokiem wzrosła o 500.

Co jest przyczyną tak fatalnych danych? – Na pewno powodem mógł być dłuższy sezon rowerowy, umożliwiający jazdę nawet do grudnia – mówi Łukasz Zboralski, szef portalu BRD24.pl. – Poza tym na polskich drogach od trzech lat jest coraz mniej bezpiecznie. Już wiemy, że pierwszy kwartał 2019 roku był najgorszy od kilku lat. Dane dotyczące rowerzystów mogą być więc pochodną długofalowego trendu.

– Nie sądzę, by rowerzyści stali się nagle bardziej brawurowi i nierozważni. Obserwując z siodełka zachowania kierowców, mam wrażenie, że stopniowo poprawia się ich kultura jazdy – mówi z kolei Marcin Jackowski, aktywista rowerowy z Zielonego Mazowsza. Jego zdaniem większa liczba zdarzeń z udziałem rowerzystów może być prostą pochodną faktu, że jeździ ich po drogach coraz więcej.

Świadczą o tym choćby dane ze stolicy, gdzie Zarząd Dróg Miejskich co roku dokonuje warszawskiego pomiar ruchu rowerowego. Z analiz wykonanych w czerwcu 2018 rok wynika, że ruch rowerowy wzrósł aż o 37 proc. w stosunku do roku analogicznego okresu w roku poprzednim. W szczytowym okresie roku aż 7 proc. warszawiaków przemieszcza się rowerem. Ruch rowerowy rośnie też w innych miastach, choć nie zawsze tak dynamicznie jak w stolicy. Przykładowo w Krakowie w 2018 roku odnotowano o 2,8 proc. więcej rowerzystów niż rok wcześniej. Z kolei w Gdańsku wzrost w latach 2014–2018 wyniósł 15 proc.

Kierujących jednośladami przybywa głównie z powodu lepszej infrastruktury i rozwoju systemów rowerów publicznych. Jednak zdaniem Łukasza Zboralskiego niepokojące dane za 2018 rok niekoniecznie muszą być pochodną bardziej natężonego ruchu rowerowego. – Od lat rośnie też liczba samochodów, co nie przekłada się na wzrost liczby wypadków samochodowych – zauważa. Jego zdaniem nad danymi za 2018 rok powinny pochylić się osoby odpowiedzialne za bezpieczeństwo ruchu, szczególnie że niektóre dane są wyjątkowo alarmujące. Np. w obszarze niezabudowanym doszło do 626 wypadków z udziałem rowerzystów, w których zginęło 131 osób. Oznacza to, że w co piątym wypadku była ofiara śmiertelna.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA