fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

USA: W pobliżu Denver zderzyły się dwa samoloty

Samolot Fairchild Metroliner
aeroprints.com, CC BY-SA 3.0 , via Wikimedia Commons
Dwa małe samoloty zderzyły się w powietrzu w pobliżu Denver. Jedna z maszyn niemal pękła na pół, pilot drugiej musiał użyć spadochronu, w jaki wyposażony był samolot, aby wylądować bezpiecznie.

Mimo że incydent wyglądał bardzo groźnie, nikt nie został ranny - czytamy w depeszy AP.

Oba samoloty miały lądować na niewielkim lotnisku na przedmieściach Denver, gdy nagle doszło do kolizji - wynika z komunikatu Narodowej Rady Bezpieczeństwa Transportu (NTSB).

- Każdy z tych pilotów powinien teraz kupić los na loterii - twierdzi zastępca szeryfa hrabstwa Arapahoe, John Bartmann.

- Nie pamiętam niczego takiego - zwłaszcza, że nikomu nic się nie stało. To niesamowite - dodaje.

Na pokładzie samolotu, który w wyniku kolizji doznał poważnych uszkodzeń w tylnej części kadłuba (to ta maszyna - dwusilnikowy Fairchild Metroliner - niemal przełamała się na pół), znajdował się wyłącznie pilot. Mimo uszkodzenia samolotu pilotowi udało się bezpiecznie wylądować. Samolot należy do firmy Key Lime Air.

Na pokładzie drugiego, mniejszego samolotu - jednosilnikowego Cirrus SR22 - znajdował się pilot i pasażer. Ten samolot wylądował obok lotniska, a pilot musiał użyć spadochronu, w który wyposażony jest maszyna.

Przyczyny kolizji ma zbadać NTSB.

Źródło: AP
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA