fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Pandemia przyspiesza demograficzne załamanie w Rosji

AFP
Kraj odnotował największy od 14 lat ubytek ludności. Za to wzrosła liczba biednych i bezrobotnych.

Według wstępnych danych w 2020 roku liczba mieszkańców Rosji zmniejszy się o około 158 tys. osób – pięć razy więcej niż rok wcześniej.

– Coroczny spadek liczby ludności wynosi około jednego procentu. Na podobnym poziomie utrzymuje się też wskaźnik urodzeń. Zgony związane z koronawirusem nie wpływają na tę sytuację. W 2010 roku na przykład z powodu niezwykłych upałów w centralnej Rosji zmarło ok. 50 tys. osób – więcej niż w obecnej epidemii (z powodu koronawirusa oficjalnie zmarło 17,2 tys. – red.) – tłumaczy ekonomista Agasi Tawadjan.

Jednakże epidemia Covid będzie miała wpływ na liczbę ludności Rosji, tylko nieco inaczej – uważają inni naukowcy. – Naturalny wzrost ludności w naszym kraju jest możliwy, jeśli w długim okresie na jedną kobietę będzie 2,1 urodzeń. Tymczasem od 2017 roku obserwujemy trend spadkowy – powiedział Anatolij Wiszniewski, demograf z moskiewskiej Wyższej Szkoły Ekonomicznej.

– Liczba Rosjan może jednak rosnąć mimo ujemnego przyrostu ludności, ale tylko dzięki migrantom. A tych – z powodu zamknięcia granic wywołanego pandemią – jest znacznie mniej – tłumaczył.

Nie wyjaśnia to jednak, dlaczego liczba ludności Rosji zmniejszała się od 2018 roku, gdy granice były otwarte i nic nie powstrzymywało napływu imigrantów. Wiszniewski jedynie stwierdził, że „od trzech lat migranci nie kompensują ujemnego przyrostu”. Według danych Rosstatu (odpowiednik Głównego Urzędu Statystycznego) w pierwszej połowie 2020 roku do Rosji wjechało 2,5 razy mniej przybyszy szukających pracy niż rok wcześniej.

Jednocześnie ogromna ich rzesza nieomalże w panice wyjechała z Rosji wraz z początkiem pandemii. Pierwsi bowiem stracili pracę, jednocześnie na nich skupiła się uwaga rządowej biurokracji jako grupie, która może być rozsadnikiem koronawirusa.

W lipcu prezydent Putin podpisał dekret zobowiązujący rząd, by do 2034 roku „zapewnił stabilny wzrost demograficzny”. Obecny gabinet Michaiła Miszustina już przygotował propozycję „zwiększenia dzietności Rosjanek”, ale na razie trzyma je w tajemnicy. Za to poinformował, że od przyszłego roku do kraju będzie wpuszczanych co najmniej ćwierć miliona migrantów.

Zmniejszaniu się liczby Rosjan towarzyszy zwiększanie się ilości osób biednych, czyli nieosiągających zarobków na poziomie tzw. godziwej płacy (zapewniającej zaspokojenie podstawowych potrzeb rodziny). Teraz stanowią już 13,3 proc. mieszkańców. Towarzyszy temu wzrost liczby bezrobotnych – aż o 40 proc. w stosunku do zeszłego roku. Oficjalnie jest ich już 4,7 mln, ale część ekonomistów uważa, że rządowe statystyki są nieprawdziwe, a bez pracy pozostaje obecnie prawie 10 milionów ludzi.

Jednocześnie wiosną – w okresie najostrzejszych ograniczeń związanych z pandemią – gwałtownie spadły również, aż o 8 proc., realne dochody Rosjan. Była to największa tego rodzaju zapaść w XXI wieku.

– W tym roku nie należy oczekiwać poprawy sytuacji – uważa ekonomistka Jelena Griszina.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA