fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Indie: Bezpański pies zagryzł w szpitalu noworodka?

stock.adobe.com
Policja w Indiach prowadzi śledztwo w sprawie zagryzienia noworodka przez bezpańskiego psa w szpitalu w stanie Uttar Pradesh. Noworodek miał zostać zagryziony na sali operacyjnej. Przedstawiciele szpitala przekonują jednak, że dziecko urodziło się martwe.

Rodzice twierdzą, że dziecko żyło po urodzeniu - zmarło dopiero po tym, jak zostało zaatakowane przez bezpańskiego psa na sali operacyjnej.

Lokalne władze poinformowały BBC, że szpital został zamknięty. Miał działać bez wymaganej licencji.

Policja czeka teraz na wyniki sekcji zwłok, które mają wyjaśnić bezpośrednią przyczynę śmierci dziecka.

- Zebrane dowody wskazują, że dziecko zostało zagryzione przez psa. Ustalamy jak bezpański pies znalazł się w szpitalu - mówi przedstawiciel lokalnego magistratu, Manvendra Singh.

- Szpital utrzymuje, że dziecko przyszło na świat martwe i nie zginęło w wyniku ataku psa. Rodzice oskarżają jednak przedstawicieli szpitala o kłamstwo. Badamy sprawę dokładnie - dodał.

Ojciec dziecka, Ravi Kumar, w rozmowie z "Times of India" powiedział, że dziecko znajdowało się na sali operacyjnej, kiedy jeden z pracowników szpitala wybiegł z sali krzycząc, że na sali jest pies.

- Dziecko miało ślady ugryzień na klatce piersiowej i lewym oku. Nie dawało znaków życia - mówi mężczyzna.

Kumar oskarża też personel szpitala o to, że próbował go przekupić, aby zachował milczenie.

W stanie Uttar Pradesh w ostatnich latach dochodziło do ataków bezpańskich psów kończących się śmiercią ofiary. W 2019 roku bezpańskie psy zagryzły na terenie stanu trzymiesięczne dziecko i siedmiolatka.

Z kolei w 2018 roku w dystrykcie Sitapur bezpańskie psy miały zagryźć 12 dzieci.

Źródło: BBC
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA