fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Tragedia zamiast wesela. Mężczyzna utonął oświadczając się

stock.adobe.com
Mieszkaniec stanu Luizjana utonął, gdy w ośrodku wypoczynkowym w Tanzanii oświadczał się swojej partnerce. "Nigdy nie poznał mojej odpowiedzi" - napisała wybranka mężczyzny, która poinformowała o sprawie na Facebooku.

Steven Weber Jr i Kenesha Antoine spędzali wakacje w luksusowym ośrodku wypoczynkowym w Tanzanii. Mężczyzna chciał wykorzystać tę okazję, by poprosić swą partnerkę o rękę.

Antoine opublikowała nagranie oświadczyn na Facebooku. Na filmie nagranym przez przezroczystą ścianę basenu widać Webera trzymającego zamkniętą w plastikowej torebce kartkę z tekstem oświadczyn. "Nie umiem wstrzymać oddechu wystarczająco długo, by powiedzieć ci o wszystkim, co w tobie kocham. Lecz wszystko, co w tobie kocham, kocham każdego dnia coraz mocniej" - napisał mężczyzna. Z drugiej strony kartki zamieścił pytanie: "Czy zostaniesz moją żoną? Wyjdziesz za mnie".

Następnie Weber wyjął z kieszeni i przystawił do ściany basenu etui z pierścionkiem zaręczynowym. Nagranie kończy się, gdy mężczyzna płynie ku powierzchni.

Kenesha Antoine poinformowała, że los okazał się okrutny, a jej partner nie wypłynął, by usłyszeć jej odpowiedź, która miała brzmieć "tak". "Najlepszy dzień naszego życia zmienił się w najgorszy" - dodała.

"Nigdy nie wynurzyłeś się z tych głębin, więc nigdy nie usłyszałeś mojej odpowiedzi, 'Tak! Tak! Milion razy tak!'" - napisała Antoine na Facebooku. Zaznaczyła, że choć jest w żałobie, jest wdzięczna losowi za wspólne chwile, które mogła przeżyć ze swym partnerem. "Znajdę cię i wyjdę za ciebie w kolejnym życiu" - zadeklarowała.

Amerykańskie media podają, że przyczyna śmierci Stevena Webera nie została jak dotąd ustalona.

Źródło: Fox News
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA