fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Naukowcy użyli dronów, aby zbadać promieniowanie w Czarnobylu

Fotorzepa, Piotr Wittman
Zespół z Narodowego Centrum Robotyki Jądrowej w Wielkiej Brytanii wykorzystał drony wyposażone w detektory promieniowania, aby dokładnie zbadać skażony obszar.

Czerwony Las znajduje się zaledwie 500 metrów od jednego z najbardziej radioaktywnych miejsc na świecie, elektrowni jądrowej w Czarnobylu. Obszar ten uważany jest za zbyt niebezpieczny dla ludzi. W jego pobliżu spędzić można nie więcej niż kilka godzin. 

Czytaj także: Pożar w Czarnobylu. Płonie 10 hektarów lasu

Zespół z Narodowego Centrum Robotyki Jądrowej w Wielkiej Brytanii wykorzystał drony wyposażone w detektory promieniowania, aby dokładnie zbadać skażony obszar.

 

Po wypadku w reaktorze jądrowym bloku energetycznego nr 4 Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej w Czerwonym Lesie zakopano duże ilości zanieczyszczonego materiału. Późniejsze prowadzenie dokumentacji było jednak słabe a na mapach nie oznaczono wysypisk śmieci.

Brytyjski zespół za pomocą dronów wykonał 50 lotów nad lasem i okolicznymi wioskami. Dzięki temu powstała trójwymiarowa mapa ziemi. Później na miejsce wrócono z dronem, na którym zamontowano detektor promieniowania, aby znaleźć radioaktywne obszary.

Do katastrofy elektrowni atomowej w Czarnobylu doszło 26 kwietnia 1986 roku. Wybuch czwartego reaktora siłowni doprowadził do skażenia części terytoriów Ukrainy i Białorusi. Substancje radioaktywne dotarły też nad Skandynawię, Europę Środkową, w tym Polskę, a także na południe kontynentu, do Grecji oraz Włoch. W strefie wokół Czarnobyla wciąż obowiązuje zakaz osiedlania się ludzi.

Źródło: Sky News
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA