Protesty w kraju wybuchły już dziś. Na jednym z nagrań widać, jak opancerzony pojazd wojskowy wjeżdża w tłum protestujących osób. Demonstranci rzucali w stronę żołnierzy kamieniami, w odpowiedzi użyto gazu łzawiącego.
Prezydent Nicolas Maduro w związku z demonstracjami miał skontaktować się z dowódcami wojsk. Poinformował, że zadeklarowali oni swoją pełną lojalność. "Wzywam do maksymalnej mobilizacji, aby zapewnić zwycięstwo pokoju. Wygramy!" - napisał na Twitterze.
O powstrzymanie się od przemocy wezwał obie strony sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres.
Wielokrotnie podejmowane przez opozycję próby zmuszenia Maduro do oddania władzy nie powiodły się. Guaido m.in. organizował wielkie protesty i wzywał wojsko do działania.
Kolejna nieudana próba przejęcia władzy przez Guaido może być dowodem na to, że nie ma w kraju poparcia, o jakim mówi. Może to również zachęcić władze, które pozbawiły go immunitetu, do wszczęcia dochodzenia i aresztowania.