fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Deputowana: Zakazać sprzedaży zimnego piwa. "Nie zadzieraj"

Mieszkańcy miasta Meksyk są oburzeni pomysłem jednej z deputowanych, Lourdes Paz Reyes. Chce ona, by sprzedaż zimnego piwa została zakazana. Ma to być sposób na ograniczenie jego spożycia. - Nie zadzieraj z naszym piwem - odgrażają się mieszkańcy stolicy.

Deputowana chce, by w życie wszedł zakaz sprzedaży zimnego piwa w sklepach spożywczych - m.in. w tzw. "chelerías", które sprzedają tanie piwo w dużych  "opakowaniach rodzinnych" dołączając do nich plastikowe kubki do spożycia na miejscu.

Przepisy miałyby zakazać sprzedaży piwa lub napojów o zawartości mniejszej niż 7 proc. chłodzonych lub w temperaturze innej niż temperatura otoczenia.

Sklepy miałyby tez obowiązek ostrzegania o karach za spożycie alkoholu w miejscach publicznych.

Pomysł deputowanej i oburzył, i rozbawił mieszkańców Mexico City. Sugerują, że władze zajmują się głupstwami, zamiast rozwiązywać poważne problemy, a jeśli naprawdę chce ograniczyć spożycie alkoholu, mógłby po prostu podnieść podatek.

Zakaz sprzedaży zimnego piwa ma też zwolenników. Ci z kolei narzekają, że kraj jest zalany tanim alkoholem, na dokładkę - w 45 proc., jak ocenia odpowiedni organ nadzoru - sfałszowanym.

Picie alkoholu w miejscach publicznych surowo oceniają sami Meksykanie. 75 proc. mieszkańców stolicy i 66, 4 proc. mieszkańców całego Meksyku w piciu piwa na ulicy upatruje głównej przyczyny przestępstw i zachowań aspołecznych.

Źródło: The Guardian
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA