Wyniki najnowszego sondażu Centrum Lewady opublikował wczoraj rosyjski dziennik Kommiersant. Wynika z niego, że aż 70 proc. Rosjan pozytywnie ocenia rolę Józefa Stalina, przywódcy Związku Radzieckiego w latach 1924-1953.
Jak informuje Polskie Radio, rosyjski komentator niezależny i polityk Jewgienij Rojzman skrytykował Centrum Analityczne Jurija Lewady za sondaż, pisząc na blogu radia Echo Moskwy, że „nie ma żadnych 70 procent”, a pytanie w badaniu zostało źle sformułowane. „Trzeba było zapytać, czy jeśli waszych rodziców wywlekli nocą z domu, okłamali, torturowali i rozstrzelali bez sądu, a później wrzucili do dołu jak psy, to usprawiedliwiacie tego człowieka?” - podkreślił. Rojzman ostrzegł również swoich rodaków, że usprawiedliwiając poprzedniego tyrana rozwiązują ręce obecnemu.
Nikita Pietrow, historyk stowarzyszenia „Memoriał”, który bada zbrodnie stalinowskie, powiedział w rozmowie z Polskim Radiem, że w Rosji potrzebny jest pakiet ustaw dekomunizacyjnych, pozwalających na pełne rozliczenie się z historią oraz potępienie radzieckich zbrodni i samego systemu państwowego.
To najwyższe poparcie dla sowieckiego dyktatora, które Centrum Lewady odnotowało od początku przeprowadzenia sondaży w Rosji. W latach 2006-2019 pozytywnie oceniało Stalina około 39-49 proc. respondentów. Jedynie 19 proc. Rosjan negatywnie ocenia rządy Stalina.