Mężczyzna, który według holenderskich mediów przeżył, został zidentyfikowany jako działacz prowadzący kampanię na rzecz legalizacji marihuany.

Naoczni świadkowie mówili, że mężczyzna był wyraźnie zdenerwowany i zachowywał się chaotycznie. W pewnym momencie przywiązał coś do poręczy i skoczył w dół. Zdaniem obserwatorów wyglądało to na próbę samobójczą, a nie wypadek.

Film nagrany w parlamencie pokazuje zszokowaną reakcję przemawiającego akurat posła.

Policja poinformowała, że 65-letni mężczyzna trafił do szpitala, ale nie wiadomo, jak ciężkie są jego obrażenia.

Holenderska gazeta "De Telegraaf" poinformowała, że mężczyzna przez kilka tygodni koczował przed parlamentem w Hadze, demonstrując na rzecz legalizacji haszyszu i marihuany. Konopie są formalnie w Holandii nielegalne, ale policja nie ściga ludzi za posiadanie lub sprzedaż niewielkiej ilości narkotyków.