fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Francja: Ukryją posąg św. Józefa za deskami. Godzi w laickość

google maps
Na czas remontu w publicznej szkole w miejscowości Aniche w północnej Francji, uczniowie będą musieli się przenieść do innego budynku, przejętego po szkole prywatnej. Problemem jest posąg św. Józefa na fasadzie obiektu.

Z powodu remontu w szkole, której patronem jest francuski działacz komunistyczny Marcel Cachin, dzieci, uczęszczające do tej placówki, przed dwa lata będą musiały chodzić na lekcje do budynku dawnej szkoły św. Józefa. Obiekt ten stał się własnością merostwa i z tej okazji przeszedł renowację.

Jest jednak problem - na fasadzie budynku znajduje się posąg św. Józefa. Jak podkreśla regionalna gazeta "La Voix du Nord", która pierwsza napisała o sprawie, nie ma mowy o pozostawieniu symbolu religijnego w publicznej szkole.

Posąg jest delikatny, a ewentualny jego demontaż został uznany za zbyt ryzykowny. W związku z tym merostwo postanowiło, że na dwa lata zostanie on zabity drewnianymi deskami.

Decyzja wzbudziła pewne kontrowersje. Nie jest to jednak pierwsza debata na temat obiektów sakralnych w przestrzeni publicznej we Francji.

W październiku zeszłego roku nie tylko przez Francję przetoczyła się dyskusja na temat pomnika Jana Pawła II w mieście Ploermel. Problemem nie była sama figura polskiego papieża, a krzyż wieńczący statuę. Zdaniem Rady Stanu obiekt godził w zasadę laickości Francji. Ostatecznie, choć przyjęcie pomnika deklarowała m.in. ówczesna polska premier Beata Szydło, a chęć pomocy zgłosiło też kilka polskich miast, pomnik został w Ploermel, ale z terenu należącego do miasta został przesunięty w miejsce należące do Kościoła.

Źródło: rp.pl/ lavoixdunord.fr
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA