fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Ile kosztuje nas zmiana czasu?

Pixabay
– Koszty przestawiania zegarków o godzinę raczej nie idą w dziesiątki miliardów ani w miliardy, ale na pewno w setki milionów złotych. A pozbycie się tego nic nie kosztuje – mówił w piątek prezes Fundacji Republikańskiej Marek Wróbel. Fundacja apeluje do premier Beaty Szydło, by czasu już nie zmieniać.

Najbliższa zmiana czasu wypada w zbliżający się weekend. Mówiąc językiem oficjalnym, odwołany zostanie czas letni środkowoeuropejski, co oznacza, że cofniemy zegarki o godzinę. Piątkowa konferencja Fundacji Republikańskiej miała jednak związek nie tylko ze zbliżającą się zmianą czasu, ale też kończącymi się w rządzie pracami nad rozporządzeniem. Ustala ono kalendarz zmiany czasu na najbliższe lata. O powstającym dokumencie pisaliśmy już w „Rzeczpospolitej”.

Fundacja Republikańska ze Stowarzyszeniem KoLiber przygotowały specjalną analizę, w której m.in. przypomniały, skąd wzięła się zmiana czasu. – Ma ona historię około stuletnią. Początkowo wprowadzili ją Niemcy podczas pierwszej wojny światowej. Miało to mieć charakter tymczasowy – mówił Kamil Rybikowski ze Stowarzyszenia KoLiber.

Przypomniał, że przesunięcie czasu miało lepiej dostosować godziny pracy fabryk do światła dziennego. Jednak zdaniem Fundacji Republikańskiej i Stowarzyszenia KoLiber obecnie fabryki są oświetlane światłem sztucznym, a ważniejszą rolę z punktu widzenia gospodarki pełnią biura. One są co prawda oświetlane światłem dziennym, jednak zamykają się o 17. Zmiana czasu na zimowy im więc nie służy.

Z analizy wynikają też inne negatywne aspekty zmiany czasu. Zdaniem autorów są one odczuwalne w transporcie, bankowości elektronicznej, zachowaniach inwestorów giełdowych, ale też w innych dziedzinach gospodarki, bo przekładają się na wydajność pracy. Przesuwanie zegarków wyjątkowo ma też wpływać na zdrowie. Autorzy raportu powołali się m.in. na badania, z których wynika negatywny wpływ zmiany czasu na ryzyko zawału serca.

– Ciężko znaleźć powody, dla których zmiana czasu byłaby pożądana – mówił Kamil Rybikowski. Dlatego Fundacja Republikańska i Stowarzyszenie KoLiber twierdzą, że ze zmiany czasu należy zrezygnować, ale jeszcze nie w ten weekend. Uważają, że w Polsce lepiej sprawdziłby się czas letni, który na stałe powinien zostać wprowadzony wiosną przyszłego roku.

Skąd ten wybór? – Najistotniejsze dla nas badania jasno pokazuję korelację między negatywnymi skutkami zdrowotnymi a przedwczesnym świtem – mówił Marek Wróbel. Jego zdaniem gdyby zostawić czas zimowy przez cały rok, latem robiło by się jasno przed czwartą, co spowodowałoby u części populacji zaburzenia snu.

Zdaniem Fundacji Republikańskiej i Stowarzyszenia KoLiber od zmiany czasu można odstąpić, bo europejska dyrektywa wcale niej na nas nie wymusza i mówi tylko, że należy to robić w tym samym terminie, co cała UE. Eksperci przypomnieli, że choć większość Starego Kontynentu tkwi w zmianie czasu, w większej części świata się tego nie robi, przykładowo w Chinach.

– Wystarczy jeden podpis premier Szydło, by zatrzymać tę zmianę w Polsce – mówili eksperci. Dlatego zapowiedzieli powstanie internetowej petycji z apelem o „dobrą zmianę” do szefowej rządu.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA