fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

KOD: Nie oddamy demokracji

PAP/Rafał
Ulicami Warszawy przeszedł marsz zorganizowany przez Komitet Obrony Demokracji pod hasłem "Obywatele dla demokracji". Manifestanci dotarli do Pałacu Prezydenckiego

Czoło demonstracji dotarło pod Pałac Prezydencki po godzinie 14. Ostatni uczestnicy są jeszcze w okolicach Sejmu.

Jak szacują urzędnicy warszawskiego Ratusza, w demonstracji bierze udział ok. 50 tys. ludzi. Tę liczbę podaje też na swoim koncie na TT wiceprezydent stolicy.

Zgromadzeni skandują hasła "Andrzej Duda przed Trybunał", "Oddaj dyplom, prezydencie" i "Obronimy demokrację", "Marionetka" i "To Warszawa, nie Budapeszt".

KOD: Polska jest tutaj

- Przyszliśmy, bo się boimy. Mamy obawy. Nie podoba nam się to, co dzieje się w Polsce. Chcemy wyrazić nasz obywatelski sprzeciw. Domagamy się przestrzegania prawa - powiedział wcześniej inicjator KOD Mateusz Kijowski. - Większość nie może być dyktatorem, nie może dyktować swojego sposobu myślenia - mówił.

- Jarosławie Kaczyński, to tu jest Polska - mówiła Barbara Nowacka z Twojego Ruchu. - Jesteśmy tu, bo boimy się dyktatury. Demokracji nie oddamy żadnej partii ani żadnym prezesom.

O tym, że Polacy nie oddadzą ani konstytucji, ani wolności, zapewniał też  Sławomir Neumann z PO. Zapewnił, że Jarosław Kaczyński zostanie zmuszony do respektowania wyroków Trybunału Konstytucyjnego.

 - Dla nich trójpodział władzy do jest dawanie dyrektyw prezydentowi Dudzie, premier Szydło, marszałkowi Sejmu. Nie ma na to naszej zgody! -  mówił Neumann.

- Być może jest to ostatnia legalna demonstracja - mówił z kolei lider .Nowoczesnej Ryszard Petru. -  Mamy zimę, potem przyjdzie wiosna, lato i nie będzie się dzielić Polski na lepszych i gorszych. Jesteśmy tutaj razem, prezes PiS zrobił to w miesiąc. Gratulujemy Jarosławowi Kaczyńskiemu! - mówi Petru. - Musimy zatrzymać ten marsz szaleńców. Nie wiadomo, o co im chodzi - dodał.

Tłum, szacowany wstępnie na ok. 15 tysięcy osób, skandował "Obronimy demokrację!", "Obronimy konstytucję!" i "Niezawisłość Trybunału!".

Marsz ruszył o 13 sprzed gmachu Trybunału Konstytucyjnego na ul. Szucha, następnie przejdzie przez plac Na Rozdrożu, Alejami Ujazdowskimi, ul. Piękną, ul. Wiejską, gdzie przed Sejmem mają przemawiać Mateusz Kijowski i Henryk Wujec. Dalszy ciąg trasy poprowadzi uczestników marszu przez pl. Trzech Krzyży, Nowym Światem aż do Krakowskiego Przedmieścia - przed Pałac Prezydencki.

Manifestującym towarzyszą hasła, m.in. "Stop psuciu demokracji". Na jednym z transparentów przypominają oni słowa prezydenta Lecha Kaczyńskiego o tym, że zgodnie z zapisami Konstytucji RP orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego mają moc powszechnie obowiązującą.

Podobne marsze odbywają się m.in. we Wrocławiu, Poznaniu, Katowicach i Lublinie.

Organizator marszu, Komitet Obrony Demokracji, podkreśla, że nie jest to demonstracja pod szyldem żadnej partii - protestują obywatele przeciwni działaniom, jakie podejmuje Prawo i Sprawiedliwość. "Będziemy szerokim, ponadpartyjnym frontem bronić demokracji i wyrażać nasze zaniepokojenie tym, co się dzieje ostatnio z instytucjami demokratycznego państwa w Polsce" - mówił na piątkowym briefingu w Sejmie Mateusz Kijowski.

Przed gmachem Trybunału Konstytucyjnego już od godziny 11 zbierali się narodowcy, przeciwnicy demonstracji KOD. Uzbrojeni w megafony zamierzają zagłuszyć uczestników marszu "Obywatele dla demokracji", skandują hasła "Bóg, Honor i Ojczyzna", "Sierpem i młotem czerwoną hołotę" oraz  "Miejsce lewicy na szubienicy".

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA