fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Spadki i darowizny

Dziedziczenie długów przez dzieci

Fotolia.com
5-letnia Julia nigdy nie poznała swojego dziadka. Zmarł kiedy miała dwa tygodnie. Odziedziczyła jednak po nim spadek. Teraz bank ściga ją za długi wstępnego, które opiewają na kwotę ponad 130 tys. zł. To jednak nie jest pierwszy przypadek, w którym małoletnie dziecko jest wmanewrowane w spadek po zadłużonym krewnym.

Sprawą zajęła się telewizja Polsat i w programie „Interwencja" opowiedziała sytuację w jakiej znalazła się Julia. Dodatkowo, pięciolatka, oprócz długu w banku została także obarczona kosztami remontu domu zmarłego.

Bank wystawił wobec dziewczynki tytuł egzekucyjny na całą należną sumę, a dodatkowo sąd nakazał pięciolatce wypłacić partnerce dziadka kwotę 10 tys. zł za remont jego domu.

Absurdalne prawo ale prawo

Sprawa wydaje się absurdalna, jednak zarówno bank jak również sąd działali na podstawie obowiązującego prawa. To właśnie przepisy prawa spadkowego w Polsce sprawiają, że nawet najmniejsze dziecko może zostać dłużnikiem.

Zgodnie bowiem z art. 927 § 2 Kodeksu cywilnego, zdolność dziedziczenia ma również dziecko, które w chwili otwarcia spadku jest już poczęte, pod warunkiem, że urodzi się żywe.

Jak podaje wp.pl - Pani Aneta (mama Julki) rozstała się ze swoim partnerem krótko po urodzeniu ich wspólnego dziecka - Julka przyszła na świat w 2011 roku. Rodzice jej byłego partnera byli dawno po rozwodzie i pani Aneta nawet nie poznała ojca swojego byłego partnera, który ze swoim synem nie utrzymywał żadnego kontaktu.

Biologiczny dziadek, faktycznie zupełnie obcy dla dziewczynki mężczyzna mieszkał wraz ze swoją trzecią żoną w Wyszkowie i miał duże długi w banku.

Po jego śmierci, spadek odrzucił syn zmarłego – ojciec Julki, mając świadomość, że przyjęcie spadku oznacza przejęcie odpowiedzialności za długi zmarłego.

Zgodnie z obowiązującym prawem i ustaloną kolejnością dziedziczenia ustawowego, spadek w takiej sytuacji przechodzi na kolejne pokolenie, tj. na zstępnych dzieci zmarłego, w tym przypadku – na Julkę.

Długi ogromne, ale sąd pociesza

Mama Julki nie mogła jednak odrzucić spadku przed uprawomocnieniem się Postanowienia. Jej były partner bowiem nie informował jej o korespondencji, która przychodziła na jego adres. O tym, ze spadek odziedziczyła jej córka, Pani Aneta dowiedziała się przypadkowo, rok po stwierdzeniu jego nabycia.

Długi zostały przejęte przez Julkę. Bank wydał tytuł egzekucyjny wobec małoletniej na kwotę ponad 130 tys. zł. Ponadto, w banku jest drugi dług, którego wysokość jest jeszcze nieznana. Dziewczynka odziedziczyła również część domu swojego dziadka, w związku z czym, żona zmarłego zażądała od niej pokrycia części nakładów poniesionych na remont nieruchomości. Sąd przyznał na jej rzecz kwotę 10 tys. zł od małoletniej Julki.

Sąd jednak zapewnił, że Julka i jej mama nie muszą obawiać się zapłaty dochodzonych kwot. Małoletnia odziedziczyła bowiem spadek "z dobrodziejstwem inwentarza", co oznacza, że jej kwota dziedziczonego długu nie może przekraczać dodatniej wartości masy spadkowej. Bilans zatem w najgorszym przypadku może wynieść zero.

Jak uniknąć odziedziczenia długu?

Zgodnie z obowiązującymi przepisami, osoba wchodząca w grono spadkobierców, po powzięciu informacji o dziedziczeniu może podjąć decyzję o: przyjęciu spadku wprost (bez ograniczenia odpowiedzialności za długi), przyjęciu spadku z dobrodziejstwem inwentarza (z ograniczeniem odpowiedzialności za długi spadkowe do wartości dodatniej spadku) bądź odrzuceniu spadku (wówczas osoba ta nie dziedziczy wcale, jest traktowana tak jakby nie dożyła otwarcia spadku, a w jej miejsce wchodzi kolejna osoba określona w przepisach dot. dziedziczenia).

Warto zaznaczyć, że aby przyjąć lub odrzucić spadek wystarczy złożyć stosowne oświadczenie przed notariuszem.

Jeżeli rodzic odrzucił spadek, dziecko, które wstąpiło na jego miejsce, może również odrzucić spadek. Jeśli jednak dziecko jest niepełnoletnie, jego rodzice muszą uzyskać zgodę sądu rodzinnego na odrzucenie spadku przez małoletniego. Po uzyskaniu zgody sądu rodzice mogą odrzucić spadek w jego imieniu przed notariuszem.

Od 2015 r. obowiązują bardziej korzystne przepisy dla spadkobierców, którzy nie odrzucili spadku w terminie.

Wcześniej bowiem w przypadku niezłożenia oświadczenia o odrzuceniu spadku spadkobierca dziedziczył wprost, tj. bez ograniczenia odpowiedzialności za długi.

Zgodnie z obecnie obowiązującym art. 1015 k.c.:

§ 1.: Oświadczenie o przyjęciu lub o odrzuceniu spadku może być złożone w ciągu sześciu miesięcy od dnia, w którym spadkobierca dowiedział się o tytule swego powołania.

§ 2. Brak oświadczenia spadkobiercy w terminie określonym w § 1 jest jednoznaczny z przyjęciem spadku z dobrodziejstwem inwentarza.

Osoby niepełnoletnie dziedziczyły spadek z dobrodziejstwem inwentarza również  przed nowelizacją.

Nawet w sytuacji odziedziczenia spadku z dobrodziejstwem inwentarza i w rzeczywistości braku obowiązku zapłaty długu, do zakończenia sprawy „przypadkowemu" spadkobiercy (tak jak w przypadku Julki) towarzyszyć szereg formalności, a mając na uwadze funkcjonowanie organów i sądów trudno określić jak długo może trwać wyjaśnienie sprawy.

Źródło: rp.pl/wp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA