fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Służby mundurowe

MON o przywilejach dla Obrony Terytorialnej

Ćwiczenia członków stowarzyszenia "Ruch na Rzecz Obrony Terytorialnej", styczeń 2015
Fotorzepa, Piotr Guzik
MON chce, aby żołnierz Obrony Terytorialnej nie mógł zostać zwolniony z pracy w czasie trwania kontraktu. Pracodawcy: nie tędy droga.

Wykluwają się przepisy, które mają regulować funkcjonowanie nowego rodzaju wojsk – Obrony Terytorialnej. Prawo regulujące działanie tej formacji ma być gotowe do października, wtedy zostanie ogłoszony nabór do OT.

Niektóre pomysły budzą kontrowersje. W przygotowanych dla kandydatów do Obrony Terytorialnej materiałach MON obiecuje pracownikom gwarancję zatrudnienia. „W okresie posiadania przydziału kryzysowego lub przydziału terytorialnego przez żołnierza rezerwy będącego pracownikiem, stosunek pracy z tym pracownikiem nie może być przez pracodawcę wypowiedziany ani rozwiązany".

Resort zastrzega, że przepisy nie będą dotyczyły osób zatrudnionych na umowę na czas próbny, gdy pracodawca chce rozwiązać stosunek pracy z winy pracownika oraz w przypadku ogłoszenia upadłości lub likwidacji zakładu albo stanowiska pracy. MON informuje, że ochotnicy służący w OT będą mogli podpisywać kontrakty terytorialne na okres od dwóch do sześciu lat.

Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców uważa to rozwiązanie za niedobre. Jego zdaniem może powodować sytuacje patologiczne, gdy do Obrony Terytorialnej będą się garnęły osoby ratujące się przed zwolnieniem z pracy.

– Ani nie będą dobrymi pracownikami, ani tym bardziej żołnierzami. Moim zdaniem w tej sprawie nie są potrzebne uregulowania prawne, wystarczająca jest infamia – utrata dobrego imienia i publiczne potępienie – w sytuacji, gdyby pracodawca zwolnił żołnierza z powodu służby w OT. Nie obawiam się jednak takiej sytuacji. Z badań ZPiP wynika, że polscy pracodawcy są patriotami i wspierają tworzenie OT – dodaje prezes Kaźmierczak.

To niejedyne rozwiązania, które proponuje MON. Otóż OT nie przyjmie w swoje szeregi wszystkich chętnych. Osoba w stopniu szeregowego będzie mogła służyć maksymalnie do 55. roku życia, a podoficer lub oficer do 63. roku życia.

Żołnierze będą uczestniczyli w weekendowych szkoleniach. Łącznie w ciągu roku mają przebywać na ćwiczeniach 30 dni. MON zapowiada, że pracodawca otrzyma z wyprzedzeniem harmonogram ćwiczeń pracownika – żołnierza OT. Ci zaś będą mogli liczyć na rekompensatę różnicy utraconego dochodu z powodu udziału w ćwiczeniach. Na rekompensatę będzie mógł liczyć także pracodawca, np. gdyby musiał zatrudnić kogoś na zastępstwo.

Żołnierze OT otrzymają gratyfikacje finansowe, których wysokość będzie zależeć od posiadanego stopnia wojskowego oraz uczestnictwa w ćwiczeniach.

Z wstępnej propozycji MON wynika, że szeregowy za udział w weekendowych ćwiczeniach otrzyma miesięcznie 452,40 zł, sierżant – 490,10 zł, podporucznik – 533,60 zł, a kapitan – 551 zł.

Żołnierz, który w ciągu roku zaliczy wszystkie ćwiczenia, będzie mógł otrzymać nagrodę w wysokości 2 tys. zł.

Proces tworzenia formacji rozłożony jest do 2019 r. Wtedy ma ona liczyć 45 tys. żołnierzy. MON chce powołać 17 brygad. W tym roku mają powstać trzy brygady OT na wschodzie kraju, które będą liczyć 9 tys. żołnierzy.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA