Pierwsza prezes SN nie ukrywa zadowolenia z oceny rzecznika.
- Jestem usatysfakcjonowana tą oceną, ale zobaczymy, jak to się przełoży na orzeczenie Trybunału - powiedziała dla wyborcza.pl.
Zdaniem Gersdorf może to wpłynąć na ważność orzecznictwa Izby Dyscyplinarnej oraz stanowisk desygnowanych przez KRS sędziów.
- Właściwie można ignorować Izbę Dyscyplinarną, bo ona jest wprost tam wymieniona - dodała.
Czytaj także: Nowa izba SN nielegalna - uważa rzecznik generalny TSUE
Przypomnijmy, że w ocenie rzecznika generalnego Evgeniego Tancheva Izba Dyscyplinarna polskiego Sądu Najwyższego nie spełnia wymogów niezawisłości sędziowskiej w rozumieniu prawa Unii w świetle roli, jaką organy ustawodawcze odgrywają przy wyborze 15 sędziów będących członkami Krajowej Rady Sądownictwa (KRS), oraz roli, jaką ten organ odgrywa przy przeprowadzaniu naboru sędziów, którzy mogą zostać powołani przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej do Izby Dyscyplinarnej.
Zdaniem rzecznika generalnego sposób powoływania członków KRS ujawnia nieprawidłowości, które mogą zagrozić jej niezależności od organów ustawodawczych i wykonawczych. Chodzi o to, że wiąże się z wpływem organów ustawodawczych na KRS i nie można wykluczyć, że Sejm wybierze kandydatów, którzy nie mają wsparcia lub mają niewielkie wsparcie ze strony sędziów, skutkiem czego opinia środowiska sędziowskiego może mieć niewystarczającą wagę w procesie wyboru członków KRS.