fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Ustawa kagańcowa do kosza - apelują eksperci parlamentarnego Zespołu do spraw Praworządności

Obrady Parlamentarnego Zespołu do spraw Praworządności
senat.gov.pl
Eksperci biorący udział we wtorkowych pracach Parlamentarnego Zespołu do spraw Praworządności są zgodni: ustawa represyjna nadaje się do kosza.

Uczestnicy obrad wtorkowego parlamentarnego Zespołu do spraw Praworządności zgodnie i bardzo krytycznie ocenili ustawę sędziowską uchwaloną przez Sejm 20 grudnia 2019 r. W spotkaniu oprócz posłów i senatorów opozycyjnych klubów wzięła udział pierwsza prezes SN Małgorzata Gersdorf, a także sędziowie oraz eksperci – polscy i zagraniczni. Spotkanie zaczęło się od przedstawienia wszelkich zagrożeń związanych z ustawą. A że jest ich sporo, to spotkanie trwało dłużej, niż zaplanowano.

– Chciałabym zakwestionować ten sposób procedowania. Praktycznie nie ma już ustaw, nad którymi mogłaby się toczyć dyskusja – mówiła prezes Gersdorf. I przekonywała, że nic już nie jest tym, czym się wydaje. I wyliczyła Trybunał Konstytucyjny oraz Krajową Radę Sądownictwa.

Czytaj też:

OBWE: ustawa kagańcowa powinna trafić do kosza

Sędziowie z Olsztyna pytają SN o nową KRS

Ustawa represyjna - jak nie wykonywać wyroku TSUE

Gorsza ustawa kagańcowa czy próba odrzucenia wyroku TSUE?

– Za chwilę sądy nie będą sądami, a Sąd Najwyższy Sądem Najwyższym. Ta ustawa zamyka nam usta, a sądy będą mogły najwyżej orzekać o rozwodach, nic innego im nie pozostanie – mówiła pierwsza prezes SN.

W imieniu Naczelnej Rady Adwokackiej Rafał Dębowski mówił, że adwokaci sprzeciwiają się przyjmowaniu rozwiązań ustawowych, które Polskę wprowadzają do grupy krajów, w których nie obowiązują zasady demokratyczne.

– Nie można takich przepisów przyjmować w imię polskiej racji stanu – mówił adwokat do senatorów.

I nie był to jedyny apel prawników o wyrzucenie ustawy do kosza. W podobnym tonie wypowiadał się adwokat Mikołaj Pietrzak, szef warszawskich adwokatów, i Maciej Taborowski, zastępca rzecznika praw obywatelskich. W kilkugodzinnej debacie zabrakło głosu przeciwnego. Nikt ustawy nie bronił.

Zdaniem Tomasza Grodzkiego, marszałka Senatu, nowelizacja ustaw sądowych wydaje się niebezpieczna z wielu punktów widzenia.

– Rząd stara się przekonać społeczeństwo, że to nic nieprawidłowego i że podobne rzeczy dzieją się w innych krajach – mówił Grodzki.

Oburzenia propozycjami nie kryli też sędziowie.

– Sądy są niezależne, co oznacza, że nie możemy być resortem podległym ministrowi sprawiedliwości. Sędzia ma służyć państwu. Mamy prawo mówić, że reforma sądownictwa jest wadliwa, a KRS nie spełnia standardów europejskich – wyliczał sędzia Piotr Gąciarek ze Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia.

W środę ustawą zajmie się Senat.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA