fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sądownictwo

Nagroda za informacje o ukrywającym się zabójcy Jacku Jaworku

Poszukiwany listem gończym 52-letni Jacek Jaworek. Za pomoc we wskazaniu miejsca pobytu potrójnego zabójcy policja wyznaczyła 20 tys. zł nagrody.
materiały policji
Policja wyznaczyła 20 tysięcy złotych nagrody za informacje, które pozwolą zatrzymać poszukiwanego Jacka Jaworka lub odnaleźć jego zwłoki. Nagrodę wyznaczał komendant śląskiej policji.

Jacek Jaworek jest poszukiwany od tygodnia w związku z podejrzeniem dokonania potrójnego zabójstwa: brata, jego żony oraz ich 17-letniego syna. Trzy dni temu za mężczyzną wydano list gończy.

Dziesięć celnych strzałów

Dziś Prokuratura Okręgowa w Częstochowie, która prowadzi śledztwo w sprawie zbrodni w Borowcach, podała wstępne wyniki sekcji zwłok zabitej rodziny, przeprowadzonej w Zakładzie Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.

Wynika z nich, że to rany postrzałowe były przyczyną śmierci 44-letniego mężczyzny, jego żony oraz syna.

- Wstępne wyniki sekcji zwłok wskazują, że wszystkie trzy osoby zginęły w wyniku ran postrzałowych oddanych we wrażliwe życiowo rejony ciała. Było to łącznie 10 strzałów z broni kalibru 7,65 – powiedział prokurator Krzysztof Budzik z zespołu prasowego Prokuratury Okręgowej w Częstochowie. Broni, z której zastrzelono ofiary dotąd nie odnaleziono.

Mężczyzna nie miał zezwolenia na broń. Nie wiadomo skąd ją miał. Wiadomo, że dwa dni przed zbrodnią jego krewni zgłosili na policję groźby karalne pod ich adresem. Prokuratura bada i ten wątek.

W czwartek policja zwróciła się z prośbą do mieszkańców gminy Dąbrowa Zielona w powiecie częstochowskim oraz innych osób, aby w godzinach 18 -6 rano przez kilka kolejnych dni powstrzymali się od przebywania na terenach leśnych w tej miejscowości.

Ma to związek z działaniami służb w zakresie poszukiwań Jacka Jaworka oraz użyciem w tym miejscu specjalistycznego sprzętu.

- Specyfika tych czynności wymaga, aby były prowadzone w nocy, nie mogę jednak ujawnić szczegółów – powiedział młodszy aspirant Kamil Sowiński z Komendy Miejskiej Policji w Częstochowie. Od wtorku Jacek Jaworek poszukiwany jest listem gończym.

Prokurator zdecydował o zaocznym przedstawieniu mu zarzutów potrójnego zabójstwa, co stało się podstawą wniosku o aresztowanie, zaakceptowanego we wtorek przez sąd.

 

Poszło o ojcowiznę?

Jacek Jaworek w ostatnim czasie mieszkał u brata po tym, jak opuścił zakład karny, gdzie odbywał dwumiesięczną karę zastępczą w związku z niepłaceniem alimentów. Mężczyzna ma troje dzieci.

Mężczyzna trafił do domu brata najprawdopodobniej z powodu kłopotów finansowych. Od dłuższego czasu nie miał żadnego zajęcia.

Wcześniej pracował jako budowlaniec w Niemczech. Z powodu pandemii nie mógł tam wrócić. Pieniądze to jeden z wątków w tej sprawie.

Według prokuratury możliwym motywem zbrodni był bowiem konflikt rodzinny wokół pieniędzy z podziału majątku po rodzicach zabójcy.

Jacka Jaworka szuka kilkuset policjantów, którzy dalej przeszukują teren w pobliżu miejsca zbrodni. Jest tam mobilne centrum wsparcia poszukiwań, czyli wóz, który pomaga w mapowaniu terenu, są konne patrole policji.

Do tej pory przeszukano kilka tysięcy hektarów. Sprawdzane są też sygnały spływające z terenu całej Polski.  Na razie bez rezultatu.

Pracę zakończyły sprowadzone z Niemiec psy saksońskie wyszkolone w wyczuwaniu molekuł zapachu z powietrza. Z nieoficjalnych informacji wynika, że dotąd nie podjęły tropu.

Nie jest wykluczone, że zabójca zaszył się gdzieś w lesie i odebrał sobie życie. Przyznają to sami policjanci.

 

Za pomoc zabójcy grozi więzienie

Śląska policja apeluje, aby osoby, które posiadają informacje na temat miejsca pobytu Jacka Jaworka skontaktował się z Wydziałem Kryminalnym Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach pod numerem telefonu 798 031 306, Komendą Miejską Policji w Częstochowie pod numerem telefonu 47 858 12 55 lub numerem alarmowym 112.

Jak podaje policja w chwili zdarzenia Jacek Jaworek ubrany był w granatową koszulkę z jasnym napisem na przedniej części, granatowe spodnie jeansowe oraz szarą bluzę dresową. Po zdarzeniu poszukiwany mężczyzna mógł się przebrać.

- Na prawej łopatce ma widoczną przez koszulkę narośl o rozmiarze 5-7 centymetrów. Uwaga! Poszukiwany może posiadać broń palną! Może próbować ucieczki! Może zachowywać się agresywnie! – ostrzega śląska policja.

Dodaje, że gwarantuje anonimowość. - Jednocześnie przypominamy, że ukrywanie lub pomoc w ukryciu osoby poszukiwanej jest przestępstwem i grozi za to kara do pięciu lat więzienia – przypomina policja.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA