- Nie zrezygnuję z funkcji I Prezesa Sądu Najwyższego, ale nie wykluczam, że nie będę mogła pełnić tej zaszczytnej funkcji - mówiła telewizji CNN Małgorzata Gersdorf.

- W moim przekonaniu jestem I Prezesem do 30 kwietnia 2020 roku. Tylko moja śmierć, albo zmiana konstytucji może to zmienić - podkreśliła Gersdorf.

Słowa te skomentował w TVN24 mecenas Roman Giertych. - Radziłem jej, żeby nie opuszczała gabinetu i trwała na tym stanowisku. Myślę, że właśnie to zrobiła i taki mamy w tej chwili stan rzeczy, że tę walkę wygrała. Nie wyobrażam sobie sytuacji, żeby PiS-owi udało się usunąć panią pierwszą prezes - powiedział.

- Myślę, że pani prezes jest pozytywnym przykładem, jak należy podchodzić do tego typu zamachów, jakie mieliśmy ze strony PiS-u i całą tą rozgrywką - dodał.

Giertych, pełnomocnik Donalda Tuska, wypowiedział się również na temat planowanego przesłuchania szefa Rady Europejskiej przez komisję śledczą do sprawy Amber Gold. 

- Komisja wyznaczyła trzy propozycje dat. Przyjęliśmy jedną, komisja odwołała termin. Zaproponowaliśmy drugą z tych dat. Nie przyjęto jej - powiedział.

- Nie wiem, czy stawi się 5 listopada. Czekamy na ustabilizowanie się poglądów i emocji pani przewodniczącej Wassermann - dodał.