fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Jaroslaw Gwizdak: dominuje zwykły szary beton

AdobeStock
Jak w Spodku: sprawność i efektywność wymiaru sprawiedliwości oceniają też potencjalni inwestorzy.

Chcę się do czegoś przyznać. Jestem psychofanem katowickiego Spodka. Uwielbiam ten obiekt, który widuję niemal codziennie od urodzenia. Spodek jest ode mnie starszy o kilka lat, za rok będzie obchodził pięćdziesiąte urodziny, zwane na Śląsku „Abrahamem".

Bywam tam (choć tego nie podliczam) jakieś kilkadziesiąt razy w ciągu każdego roku. Mecz hokeja czy siatkówki, wystawa, koncert czy kongres – ta hala jest prawdziwie wielofunkcyjna, przyjazna i łatwa w adaptacji. Przy okazji jest architektoniczną ikoną i miejscem, bez którego Katowice byłyby zupełnie inne.

Czytaj także: Jarosław Gwizdak: Działaniom prezesów sądów nie przyświeca interes sędziów

Budowa obiektu trwała trzy lata. Była olbrzymim wyzwaniem, bo teren pod halą regularnie eksploatowano, a Spodek ma przecież wyjątkową konstrukcję. Materiały na przełomie lat 60. i 70. XX w. również nie ułatwiały budowy. Wszystko jednak się udało i hala wciąż znakomicie służy użytkownikom.

O...
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA