fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rzecz o prawie

Czy pozwolić dziewczynce mieszkać z mężem - muzułmanie w Europie

123RF
Wraz z ostatnią falą migracji do Szwecji przybyło więcej dzieci będących w związkach małżeńskich niż we wcześniejszych exodusach. Szwedzkie prawo na takie związki nie pozwala. Opieka socjalna nie bardzo zatem wie, co z tym fantem robić.

W samym Malmö przyznano mieszkanie 59 ubiegającym się o azyl i żyjącym w związku małżeńskim dziewczynkom. W skali kraju co najmniej 70 osób niepełnoletnich wzięło ślub. Statystyka ma jednak braki i zapewne jest ich więcej.

Według programu radiowego Ekot często pozwala się niepełnoletnim dziewczynom mieszkać z dorosłym mężem. Chlubnym wyjątkiem pod tym względem jest Göteborg. W związkach najwięcej jest dziewczynek między 15. a 17. rokiem życia. Ale na nową drogę życia wchodzą także 13- i 14 -latki, czasami też niepełnoletni chłopcy.

Szwedzki Rzecznik Praw Dziecka Fredrik Malmberg mówi, że w czasie migracji istnieje większe ryzyko zawierania małżeństw przymusowych. Według rzecznika jednak dzięki ochronie dzieci, jaką wprowadzono w Szwecji, nie akceptuje się związków małżeńskich osób niepełnoletnich.

Sprawa jest równie poważna, nawet jeżeli obie strony są dziećmi. I tak, wobec podniesionego przez media alarmu, lider liberałów wystąpił o powołanie komisji, która zbadałaby działanie służb społecznych. Zarówno liberałowie, jak i Umiarkowana Partia Koalicyjna żądają zweryfikowania zakazu małżeństw dzieci wydanego w 2014 r. Agencja ds. socjalnych podkreśla jednak, że każdy przypadek wymaga indywidualnego rozpatrzenia z perspektywy dobra dziecka. Prawnik agencji ds. socjalnych twierdzi nawet, że nie ma jasno sformułowanego zakazu zamieszkiwania niepełnoletnich dziewczyn z mężem.

Kiedy zatem występujące o azyl dziecko twierdzi, że żyje w związku małżeńskim, opieka społeczna jest zobligowana zbadać, czy ma zamieszkać pod jednym dachem z osobą, z którą łączy ją ślub. Kiedy dziewczyna deklaruje taką wolę, opieka społeczna nie bardzo wie, jak się do tego odnieść. Jeżeli bowiem niepełnoletnia nie chce separacji z mężem (czy chłopiec z żoną), trzeba ją do tego zmusić, co oznacza wzięcie jej pod opiekę i zamknięcie pod kluczem. Nie jest to jednak takie proste – komentuje jedna z pracownic dyżuru socjalnego w Sztokholmie. Samo bowiem stwierdzenie, że związek jest nielegalny, nie robi na zainteresowanych wrażenia. Z tego względu dzieciom, które ukończyły 15. rok życia i chcą mieszkać ze swoim małżonkiem, zazwyczaj pozwala się na to.

Prawdopodobnie jednak sytuacja się zmieni. Pod wpływem masowej krytyki gmina Malmö zapowiedziała bowiem, że rozpatrzy ponownie wnioski z tego i ubiegłego roku, na podstawie których uznano małżeństwa dziewczyn poniżej 18. roku życia. Radna gminy podkreśla, że ani zaaranżowane związki, ani związki zawarte pod przymusem, ani też małżeństwa zawarte za pośrednictwem pełnomocnika nie mogą zostać w Szwecji zaaprobowane.

Okazuje się jednak, że kwestia nie jest taka prosta do rozwiązania. Nie chodzi tu bowiem o to, czy prawa należy przestrzegać, tylko jak – poucza antropolog z Uniwersytetu w Linkköping Haris Agic. Trzeba postępować ostrożnie. Władze powinny mieć na uwadze, że unieważnienie małżeństwa i przymusowe rozdzielenie partnerów może być wręcz szkodliwe dla młodych dziewczyn ze względu na problem integracji. Separacja bowiem może przynieść ulgę młodej osobie, ale też wywołać ostracyzm najbliższego otoczenia. Problematyczna też jest – według antropologa – kwestia mężczyzn żeniących się z młodymi dziewczynami. Istnieje bowiem ryzyko, że zostaną tu stygmatyzowani jako pedofile, co Agic uważa za błędne i niefortunne. W wielu kulturach bowiem dziewczynki wydaje się za mąż za dużo starszych mężczyzn, by zapewnić im i rodzinom ekonomiczną stabilność. Osoby zaś, które nagle zmuszone są zaprzeczyć znacznej części swojej tożsamości, mogą łatwo trafić na margines swojej społeczności – ostrzega antropolog. I dodaje, że to nie jest dobre dla Szwecji. Fenomen małżeństw osób niepełnoletnich daje o sobie znać nie tylko w związku z ostatnim przypływem uchodźców. Według rządowego raportu o przemocy w relacjach z bliskimi 100 tys. młodzieży w Szwecji żyje w kulturze obrony honoru rodziny, co oznacza drastyczne ograniczenie wolności i brak możliwości wyboru partnera, z którym chciałoby spędzić życie. Do tej pory Szwecji nie udało się przeszkodzić wywożeniu za granicę przede wszystkim młodych dziewcząt w celu przymuszenia ich do zawarcia małżeństwa. Wyzwań związanych z migracją jest bez liku.

Autorka jest dziennikarką, wieloletnią korespondentką „Rzeczpospolitej" w  Szwecji

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA